Villa Andrews Ocena: 3/5 Grecja, Kos, Tigaki
Jana M.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Wrzesień 2015 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Wrzesień 2015
Ogólne wrażenie z wakacji było piękne, w hotelu nie spędzaliśmy dużo czasu i organizowaliśmy dni po swojemu.
Ogólne wrażenie z wakacji było piękne, w hotelu nie spędzaliśmy dużo czasu i organizowaliśmy dni po swojemu.
Plaża była oddalona o około 10 minut spacerem, za leżaki i parasol słoneczny chcieli 5 euro, ale kawałek dalej było dużo miejsca bez parasoli i za darmo. Woda na całej wyspie była przepięknie czysta, trzeba wypożyczyć samochód (my wypożyczyliśmy quada za 40 euro/dzień + 15 euro za benzynę) i objechać całą wyspę, odwiedzić zabytki, przepiękne plaże i urocze wioski w górach, ceny w sklepach są tam o połowę niższe niż nad morzem. Uchodźcy są tylko w stolicy, nie przeszkadzają nikomu, są tylko przy komisariacie policji w porcie.
WyżywienieWyżywienie w hotelu było wystarczające, mogło być więcej owoców, ale te kupiliśmy sobie w sklepie, a także lokalne specjały. Jedzenie odpowiada kategorii hotelu, na pewno nie cierpi się głodu, kto chce się przejadać, musi jechać do Egiptu :)
ZakwaterowanieJakość zakwaterowania ogólnie dobra, pokoje były sprzątane codziennie.
UsługiUsługi były raczej poniżej średniej, mieliśmy raczej wrażenie, że jesteśmy tam uciążliwością. Bar przy basenie był otwarty tylko przez kilka godzin i trzeba było chodzić do baru wewnętrznego, automat do kawy włączano tylko na pół godziny pod wieczór.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Tereza Šafaříková
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Wrzesień 2015 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Wrzesień 2015
Byłam na wakacjach sama i świetnie się bawiłam, ponieważ na wyspie Kos jest co zobaczyć i przeżyć. Wszędzie dobra dostępność. Jeździłam na rowerze lub autobusem. Zakwaterowanie było bardzo fajne. Jedzenie było bardzo złe. Prawie codziennie to samo do jedzenia, koty wchodziły nam na talerze. Jedzenie było nawet raz spleśniałe. Owoce przez 7-dniowy pobyt to tylko arbuz, i to przez 5 dni. Ryba tylko w postaci paluszków rybnych. Byłam na wycieczce 3 wyspy.. Kalimnos, Plati i Pserimos i było to niesamowite. Miałam też szczęście zobaczyć delfiny. Tylko za 20 euro. Jeśli chcesz w niedzielę pojechać na wycieczkę lokalnym transportem, to nie polecam. Niewiele jeździ :-)
Byłam na wakacjach sama i świetnie się bawiłam, ponieważ na wyspie Kos jest co zobaczyć i przeżyć. Wszędzie dobra dostępność. Jeździłam na rowerze lub autobusem. Zakwaterowanie było bardzo fajne. Jedzenie było bardzo złe. Prawie codziennie to samo do jedzenia, koty wchodziły nam na talerze. Jedzenie było nawet raz spleśniałe. Owoce przez 7-dniowy pobyt to tylko arbuz, i to przez 5 dni. Ryba tylko w postaci paluszków rybnych. Byłam na wycieczce 3 wyspy.. Kalimnos, Plati i Pserimos i było to niesamowite. Miałam też szczęście zobaczyć delfiny. Tylko za 20 euro. Jeśli chcesz w niedzielę pojechać na wycieczkę lokalnym transportem, to nie polecam. Niewiele jeździ :-)
Tigaki mnie nie zachwyciła ze względu na dużą ilość glonów. Polecam Marmari oddalone o 4 km lub Paradise beach i Kohilari beach oddalone o 30 km.
WyżywienieBardzo złe
ZakwaterowaniePokój miał klimatyzację, telewizor, lodówkę oraz balkon. Sprzątanie było codziennie oprócz niedzieli. Jestem zadowolony z pokoju.
Usługiżadne
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
















































































