Studio Claire Ocena: 2/5 Grecja, Korfu, Acharavi
Jan C.
Zweryfikowana opinia Data pobytu 24.8. - 31.8.2023 Oceniono: Wrzesień 2023
W przypadku tego zakwaterowania absolutnie konieczne jest przygotowanie się z wyprzedzeniem na rozczarowanie i, w zasadzie, sok. Tylko w ten sposób można „zawiesić” pierwsze wrażenie po przyjeździe. Podróż z oddalonego o 40 km lotniska trwała około półtorej godziny. Prowadzi wąskimi ścieżkami, ostrymi zakrętami i jest ogólnie dość niebezpieczna – nic dla osób o słabym sercu. Po przyjeździe delegat nawet nas nie odwiózł na miejsce i po prostu wypuścił z autobusu, więc trzymaliśmy się starszej pani, która była już na miejscu po raz drugi. Niestety klucz był w zamku. Jednak po przybyciu rada zostanie „stwierdzona”. Całą pracownię i cały budynek można opisać słowami - fest zasla spina. Uderzająco różni się od okolicznych, rozpieszczanych kurortów. Spadający tynk, połamane osłony na zamkach, stary prysznic, tylko wąż ze spryskiwaczem zadbał o ogród, śmietnik stał tuż przed balkonami i po chwili był pełny i nie śmierdział. W studiu nie było nic nowego. Zepsuty uchwyt toalety był najmniejszy i naprawili go po dwóch dniach. Wszystko inne było - białe, brudne, brudne, tłuste, stare, krzywe, jedynymi pozytywami były twarde materace oraz funkcjonalne szuflady i oświetlenie. Nikt nie sprzątał dla nas przez cały tydzień, po wymianie ręczników i ku naszemu zadowoleniu spleśniała poduszka została wymieniona na nową, w przeciwnym razie starsze panie z zadowoleniem paliły za „hotelem”. Do nas należało wyniesienie śmieci i posprzątanie. Poza tym komary są wszędzie, więc przydałby się repelent, świeca lub jakiś środek odstraszający w szufladzie. Woda jest zdatna do picia, ale nie jest w żaden sposób obrzydliwa i jest ciepła.Wi-Fi jest, ale nie było kogo zapytać o hasło.Reasumując nocleg to wielka szkoda. Cały teren został jednak wykupiony. Ładna plaża, leżaki do "frape", piękne morze, łagodne wejście odpowiednie dla dzieci, w okolicy przyjemne bary i restauracje z doskonałym jedzeniem, ładne centrum Acharavi ze sklepami i tawernami, to wszystko poprawiło nam humor już po pierwszym dniu. I to faktycznie uratowało wakacje, bo po pewnym czasie odrzuciliśmy już jakość noclegu i skupiliśmy się wyłącznie na odpoczynku i relaksie. I w końcu okazało się, że cieszyliśmy się nawet z tego pewnego stopnia wolności. Nikt z nami nie rozmawiał, nie baliśmy się, że coś zepsujemy, wszystko robiliśmy sami
W przypadku tego zakwaterowania absolutnie konieczne jest przygotowanie się z wyprzedzeniem na rozczarowanie i, w zasadzie, sok. Tylko w ten sposób można „zawiesić” pierwsze wrażenie po przyjeździe. Podróż z oddalonego o 40 km lotniska trwała około półtorej godziny. Prowadzi wąskimi ścieżkami, ostrymi zakrętami i jest ogólnie dość niebezpieczna – nic dla osób o słabym sercu. Po przyjeździe delegat nawet nas nie odwiózł na miejsce i po prostu wypuścił z autobusu, więc trzymaliśmy się starszej pani, która była już na miejscu po raz drugi. Niestety klucz był w zamku. Jednak po przybyciu rada zostanie „stwierdzona”. Całą pracownię i cały budynek można opisać słowami - fest zasla spina. Uderzająco różni się od okolicznych, rozpieszczanych kurortów. Spadający tynk, połamane osłony na zamkach, stary prysznic, tylko wąż ze spryskiwaczem zadbał o ogród, śmietnik stał tuż przed balkonami i po chwili był pełny i nie śmierdział. W studiu nie było nic nowego. Zepsuty uchwyt toalety był najmniejszy i naprawili go po dwóch dniach. Wszystko inne było - białe, brudne, brudne, tłuste, stare, krzywe, jedynymi pozytywami były twarde materace oraz funkcjonalne szuflady i oświetlenie. Nikt nie sprzątał dla nas przez cały tydzień, po wymianie ręczników i ku naszemu zadowoleniu spleśniała poduszka została wymieniona na nową, w przeciwnym razie starsze panie z zadowoleniem paliły za „hotelem”. Do nas należało wyniesienie śmieci i posprzątanie. Poza tym komary są wszędzie, więc przydałby się repelent, świeca lub jakiś środek odstraszający w szufladzie. Woda jest zdatna do picia, ale nie jest w żaden sposób obrzydliwa i jest ciepła.Wi-Fi jest, ale nie było kogo zapytać o hasło.Reasumując nocleg to wielka szkoda. Cały teren został jednak wykupiony. Ładna plaża, leżaki do "frape", piękne morze, łagodne wejście odpowiednie dla dzieci, w okolicy przyjemne bary i restauracje z doskonałym jedzeniem, ładne centrum Acharavi ze sklepami i tawernami, to wszystko poprawiło nam humor już po pierwszym dniu. I to faktycznie uratowało wakacje, bo po pewnym czasie odrzuciliśmy już jakość noclegu i skupiliśmy się wyłącznie na odpoczynku i relaksie. I w końcu okazało się, że cieszyliśmy się nawet z tego pewnego stopnia wolności. Nikt z nami nie rozmawiał, nie baliśmy się, że coś zepsujemy, wszystko robiliśmy sami
Zakwaterowanie
Bohater
Wyżywienie
Świetny
Obsługa w hotelu
Bohater
Plaża
Doskonały
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Petr B.
Zweryfikowana opinia Data pobytu 24.7. - 3.8.2023 Oceniono: Sierpień 2023
Urlop był doskonały, plaże czyste, woda turkusowa.
Urlop był doskonały, plaże czyste, woda turkusowa.
Zakwaterowanie
Zakwaterowanie w apartamentach było zgodne z oczekiwaniami, czyli wystarczające na spanie i podstawowe gotowanie.
Wyżywienie
Bez jedzenia, własne. Wszystko można kupić w pobliskim supermarkecie.
Obsługa w hotelu
Raczej poniżej średniej, dobre w mieszkaniach, studio brud i sprzęt od 20 lat bez inwestycji.
Plaża
Plaże są kamieniste - piaszczyste, czysta woda, jeśli nie ma fal, blisko do zakwaterowania i morza, niesamowite, stopniowe zejście, idealne dla dzieci.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate

















































































































