Studio Claire Ocena: 2/5 Grecja, Korfu, Acharavi
Jan C.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Sierpień 2023 Dodana Wrzesień 2023
W przypadku tego zakwaterowania absolutnie konieczne jest przygotowanie się z wyprzedzeniem na rozczarowanie i, w zasadzie, sok. Tylko w ten sposób można „zawiesić” pierwsze wrażenie po przyjeździe. Podróż z oddalonego o 40 km lotniska trwała około półtorej godziny. Prowadzi wąskimi ścieżkami, ostrymi zakrętami i jest ogólnie dość niebezpieczna – nic dla osób o słabym sercu. Po przyjeździe delegat nawet nas nie odwiózł na miejsce i po prostu wypuścił z autobusu, więc trzymaliśmy się starszej pani, która była już na miejscu po raz drugi. Niestety klucz był w zamku. Jednak po przybyciu rada zostanie „stwierdzona”. Całą pracownię i cały budynek można opisać słowami - fest zasla spina. Uderzająco różni się od okolicznych, rozpieszczanych kurortów. Spadający tynk, połamane osłony na zamkach, stary prysznic, tylko wąż ze spryskiwaczem zadbał o ogród, śmietnik stał tuż przed balkonami i po chwili był pełny i nie śmierdział. W studiu nie było nic nowego. Zepsuty uchwyt toalety był najmniejszy i naprawili go po dwóch dniach. Wszystko inne było - białe, brudne, brudne, tłuste, stare, krzywe, jedynymi pozytywami były twarde materace oraz funkcjonalne szuflady i oświetlenie. Nikt nie sprzątał dla nas przez cały tydzień, po wymianie ręczników i ku naszemu zadowoleniu spleśniała poduszka została wymieniona na nową, w przeciwnym razie starsze panie z zadowoleniem paliły za „hotelem”. Do nas należało wyniesienie śmieci i posprzątanie. Poza tym komary są wszędzie, więc przydałby się repelent, świeca lub jakiś środek odstraszający w szufladzie. Woda jest zdatna do picia, ale nie jest w żaden sposób obrzydliwa i jest ciepła.Wi-Fi jest, ale nie było kogo zapytać o hasło.Reasumując nocleg to wielka szkoda. Cały teren został jednak wykupiony. Ładna plaża, leżaki do "frape", piękne morze, łagodne wejście odpowiednie dla dzieci, w okolicy przyjemne bary i restauracje z doskonałym jedzeniem, ładne centrum Acharavi ze sklepami i tawernami, to wszystko poprawiło nam humor już po pierwszym dniu. I to faktycznie uratowało wakacje, bo po pewnym czasie odrzuciliśmy już jakość noclegu i skupiliśmy się wyłącznie na odpoczynku i relaksie. I w końcu okazało się, że cieszyliśmy się nawet z tego pewnego stopnia wolności. Nikt z nami nie rozmawiał, nie baliśmy się, że coś zepsujemy, wszystko robiliśmy sami
W przypadku tego zakwaterowania absolutnie konieczne jest przygotowanie się z wyprzedzeniem na rozczarowanie i, w zasadzie, sok. Tylko w ten sposób można „zawiesić” pierwsze wrażenie po przyjeździe. Podróż z oddalonego o 40 km lotniska trwała około półtorej godziny. Prowadzi wąskimi ścieżkami, ostrymi zakrętami i jest ogólnie dość niebezpieczna – nic dla osób o słabym sercu. Po przyjeździe delegat nawet nas nie odwiózł na miejsce i po prostu wypuścił z autobusu, więc trzymaliśmy się starszej pani, która była już na miejscu po raz drugi. Niestety klucz był w zamku. Jednak po przybyciu rada zostanie „stwierdzona”. Całą pracownię i cały budynek można opisać słowami - fest zasla spina. Uderzająco różni się od okolicznych, rozpieszczanych kurortów. Spadający tynk, połamane osłony na zamkach, stary prysznic, tylko wąż ze spryskiwaczem zadbał o ogród, śmietnik stał tuż przed balkonami i po chwili był pełny i nie śmierdział. W studiu nie było nic nowego. Zepsuty uchwyt toalety był najmniejszy i naprawili go po dwóch dniach. Wszystko inne było - białe, brudne, brudne, tłuste, stare, krzywe, jedynymi pozytywami były twarde materace oraz funkcjonalne szuflady i oświetlenie. Nikt nie sprzątał dla nas przez cały tydzień, po wymianie ręczników i ku naszemu zadowoleniu spleśniała poduszka została wymieniona na nową, w przeciwnym razie starsze panie z zadowoleniem paliły za „hotelem”. Do nas należało wyniesienie śmieci i posprzątanie. Poza tym komary są wszędzie, więc przydałby się repelent, świeca lub jakiś środek odstraszający w szufladzie. Woda jest zdatna do picia, ale nie jest w żaden sposób obrzydliwa i jest ciepła.Wi-Fi jest, ale nie było kogo zapytać o hasło.Reasumując nocleg to wielka szkoda. Cały teren został jednak wykupiony. Ładna plaża, leżaki do "frape", piękne morze, łagodne wejście odpowiednie dla dzieci, w okolicy przyjemne bary i restauracje z doskonałym jedzeniem, ładne centrum Acharavi ze sklepami i tawernami, to wszystko poprawiło nam humor już po pierwszym dniu. I to faktycznie uratowało wakacje, bo po pewnym czasie odrzuciliśmy już jakość noclegu i skupiliśmy się wyłącznie na odpoczynku i relaksie. I w końcu okazało się, że cieszyliśmy się nawet z tego pewnego stopnia wolności. Nikt z nami nie rozmawiał, nie baliśmy się, że coś zepsujemy, wszystko robiliśmy sami
Doskonały
WyżywienieŚwietny
ZakwaterowanieBohater
UsługiBohater
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Petr B.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Lipiec 2023 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Sierpień 2023
Urlop był doskonały, plaże czyste, woda turkusowa.
Urlop był doskonały, plaże czyste, woda turkusowa.
Plaże są kamieniste - piaszczyste, czysta woda, jeśli nie ma fal, blisko do zakwaterowania i morza, niesamowite, stopniowe zejście, idealne dla dzieci.
WyżywienieBez jedzenia, własne. Wszystko można kupić w pobliskim supermarkecie.
ZakwaterowanieZakwaterowanie w apartamentach było zgodne z oczekiwaniami, czyli wystarczające na spanie i podstawowe gotowanie.
UsługiRaczej poniżej średniej, dobre w mieszkaniach, studio brud i sprzęt od 20 lat bez inwestycji.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate








































