PlażaPlaże piaszczyste, dostęp do morza łagodny, po około 7 m kamienie, o które można się potknąć. Płytka (ok. 1,8 m) daleko od brzegu. Morze przejrzyste, bez glonów, traw, jeżowców, meduz i podobnych stworzeń. Doskonałe kąpiele podczas wycieczki na plaży w Toroni na półwyspie Sithonia.
WyżywieniePółwyżywienie w hotelu: śniadanie: sok, kawa, herbata, mleko, chleb, pieczywo, słodkie ciastka, jajka (na twardo, z szynką, omlety), roladki ze szpinakiem, twarogiem, salami, serem, dżemem, miodem, jogurtem, płatkami kukurydzianymi, warzywami, pastami; kolacja: sałatki warzywne, mięso z kurczaka, wieprzowina, filet rybny, pizza, tzatziki, zupy, makarony, słodkie ciastka itp., kolacja bez napojów - tylko płatne. Za drobną wadę można uznać palenie wschodnich turystów na tarasie podczas kolacji. Pakiet na wycieczkę zamiast śniadania nie można nazwać inaczej niż całkowicie haniebnym - 0,3 l butelka wody, bułka z jednym plasterkiem sera i jednym plasterkiem salami, 2 kawałki babki.
ZakwaterowanieZgodnie z umową podróżną pokój na 3. piętrze (działająca winda) z widokiem na góry, w rzeczywistości jednak 25 m od ruchliwej drogi (4 samochody/minutę do 01:00), elektryczna kuchenka odłączona, wyposażenie aneksu kuchennego: 3 talerze, 3 szklanki, 3 sztućce i to wszystko, brak naczyń, brak czajnika elektrycznego, brak mikrofalówki itp. Goście są prawdopodobnie (tak jak my) skazani na półpensję - z zerowym wyposażeniem więc się pogodziliśmy. Łazienka, pokój i balkon w dobrym, choć skromnym greckim standardzie (superwydajna suszarka do włosów), podobnie jak sprzątanie i wymiana pościeli. Programy telewizyjne greckie (może też serbskie lub rosyjskie, na pewno nie czeskie).
UsługiOprócz już opisanych powyżej również basen z wodą znacznie zimniejszą niż w morzu, leżaki, parasole przeciwsłoneczne, bar. Recepcja z możliwością przechowania bagażu przed wyjazdem. Na inne usługi nie zwracaliśmy uwagi.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate