Primorsko jest zawsze super... byłam tam 18 razy, więc mogę porównywać... tym razem mam jednak zastrzeżenia... i konsultowałam się z wydziałem ochrony konsumentów na MH SR, który doradził mi, aby domagać się rekompensaty
PlażaPlaże są trzy.. północna.. południowa i Perła.. dostęp przez rezerwację wydm piaskowych.. ładny spacer.. plaże czyste.. znalazły się miejsca, gdzie było więcej ludzi.. ale na plażach nudystów było wystarczająco dużo miejsca.. zadowolenie
WyżywienieByliśmy bez zamówionego jedzenia.. jedzenie w Primorsku nie jest problemem i jest wysokiej jakości zarówno w restauracjach, na plaży, jak i w piekarniach oraz małych sklepikach, a ceny są przystępne.
ZakwaterowanieZamawiałam wycieczkę już w listopadzie, ponieważ wiem, że jest problem z pokojem z dwoma dostawkami dla dwojga dzieci /11 i 8 lat/... po przyjeździe do hotelu była tylko jedna dostawka i mały pokój... na prośbę delegatki i naszą właściciel poszedł kupić nową dostawkę... czekaliśmy na nią 2,5 godziny... stres i telefony do delegatki (która odesłała nas, że ma już innych gości i mamy wszystko załatwiać z właścicielem... który poza bułgarskim nie znał nawet czeskiego)... właściciel powiedział, że to pokój dla dwóch osób, a my chcemy być tam czworo... ale my zamawialiśmy pokój dla czworga!! Dzwoniłam też bezpośrednio do biura podróży Alfatravel, gdzie pani poradziła nam, żebyśmy poszli się przejść i czekali, aż właściciel przyjdzie z łóżkiem... dobra rada, ale my potrzebowaliśmy się rozpakować, wziąć prysznic, odpocząć... czego w tamtej chwili nie dało się zrobić... więc pierwszy dzień nie można nazwać wakacjami... i tak samo ostatni... w instrukcjach na tablicy było napisane, że pokój trzeba opuścić do 12:00 i rzeczy przechować w wyznaczonym pomieszczeniu... ponieważ Da Vinci nie ma recepcji, nie było żadnego pomieszczenia do przechowywania ani dostępu do WC i pryszniców... z dwójką dzieci problem... kiedy autobus przyjechał o 15:45... czyli ostatniego dnia też stresująco i bez zabezpieczenia... jeśli chodzi o pokój... aneks kuchenny... w pokoju była dolna część mebli z umywalką... a górna część mebli była zawieszona tuż pod sufitem... nawet właściciel nie sięgał do niej... nigdy nie sprzątano w pokoju, nikt nie wynosił śmieci... i raz podczas pobytu znaleźliśmy w pokoju rzucone nieuprane ręczniki i nieupraną nową pościel... nigdzie nie było wyznaczone, gdzie wyrzucać brudne ręczniki i pościel... to nie zdarzyło mi się nawet w pensjonacie z 2 gwiazdkami... papier toaletowy był na końcu korytarza na oknie... jeśli ktoś z innego pokoju go zabrał... to pech... więc sami sprzątaliśmy, wynosiliśmy śmieci i kupowaliśmy papier toaletowy... i wisienka na torcie w pokoju nr 9 na pierwszym piętrze... na parterze jest piekarnia i w każdy dzień powszedni o trzeciej rano, a w weekend o szóstej rano włączał się sprzęt do wyrabiania ciasta na około dwie godziny... więc jakość snu żadna... ten pokój powinien służyć jako magazyn, a nie być oferowany jako pokój dla czworga z aneksem kuchennym...
Usługibrak usług
nie sprzątano, nie wynoszono śmieci, nie było gdzie przechować bagażu w ostatni dzień, nie było gdzie położyć brudnej bielizny..ręczników..po opuszczeniu pokoju nie ma dostępu do WC, prysznica
czyste rzeczy dostaliśmy raz..nieuprasowane..niehigieniczne..
na korytarzu był duży kosz, który myślałam, że jest na bieliznę..ale był na brudne rzeczy...pełny po brzegi..nie pachniał.. na szczęście był za rogiem..więc nas nie przeszkadzał.. sami wynosiliśmy śmieci
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate