Ponieważ otrzymaliśmy zakwaterowanie w innym hotelu niż zamówiliśmy i ciągle mieliśmy jakieś problemy, ogólne wrażenie nie jest najlepsze.
Tylko dzięki miłemu i oddanemu delegatowi biura podróży, który starał się rozwiązywać nasze codzienne problemy, nasze wakacje zakończyły się całkiem dobrze.
Zaletą całych wakacji był delegat biura podróży i dobra pogoda.
Wakacje w hotelu AS odpowiadałyby naszym oczekiwaniom.
PlażaLeonardo - na plażę około 200 m, plaża utrzymana, leżaki w tylnej części były uszkodzone. Plaża była piaszczysta z drobnym piaskiem, a wejście do wody było bardzo łagodne, woda była mętna, na większej głębokości czysta.
AS - na plaży, ładne leżaki w wystarczającej liczbie, plaża czysta, woda taka sama jak przy Leonardzie.
WyżywienieJedzenie było dobre, smaczne, dość urozmaicone. W Leonardzie brakowało jogurtu i owoców na śniadanie, na kolację deseru, w AS Hotelu przy śniadaniu nie było słodkiego pieczywa.
ZakwaterowanieMieliśmy zarezerwowany hotel na plaży, z balkonem, programem animacyjnym i „żywym otoczeniem”. Hotel Leonardo znajdował się przy głównej czteropasmowej drodze, mieliśmy częściowy widok na nią (hałas w dzień i w nocy). W pokoju nie było balkonu, nawet jednego krzesła, pleśń w kabinie prysznicowej, cieknąca toaleta, nigdy nie dostaliśmy ręczników i ręczników kąpielowych dla wszystkich, nie było gdzie wysuszyć kostiumów kąpielowych. Ciągle coś nie działało. Do centrum turystycznego (przy hotelu AS) było 30 minut pieszo. Delegat biura podróży zdołał załatwić nam zakwaterowanie w zamówionym hotelu AS przynajmniej na ostatnie 2 dni. Balkon co prawda nie nadawał się do siedzenia (największa głębokość = szerokość jednego krzesła, najmniejsza około 25 cm), ale reszta odpowiadała zamówieniu.
UsługiByliśmy w pokoju dla 3 osób, w Leonardzie nigdy nie dostaliśmy 3 dużych ręczników i 3 małych, maksymalnie 1 duży i 2 małe ręczniki. Recepcja działała słabo. Brak programu. W hotelu AS byliśmy tylko 2 dni, ale usługi chyba odpowiadały ofercie w katalogu.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate