Przejdź do... | Przejdź do głównego menu
Plaża Crikvenica jest uważana za jedną z najpiękniejszych plaż północnego Adriatyku. Piaszczysta, ma około 1 km długości. Codziennie jest sprzątana przez pracowników, którzy dbają również o otaczającą ją roślinność. Od pięciu lat plaża otrzymuje międzynarodowe wyróżnienie Błękitna Flaga, które symbolizuje czyste morze i zadbane środowisko. Przez cały dzień działa tu również ratownik, który pilnuje gości. Dostęp do wody dla osób niepełnosprawnych został również ustanowiony. Plaża w Crikvenicy to wspaniałe centrum rozrywki dla dorosłych i dzieci. Otwarto strefę zabaw dla dzieci z placem zabaw, drabinkami, trampolinami itp. A dorośli mogą grać w siatkówkę, tenisa stołowego lub różne gry. Wzdłuż plaży znajdują się kawiarnie i restauracje, w których wieczorem organizowane są różne imprezy rozrywkowe. Cała plaża jest ogrodzona i dostępna tylko za opłatą.
Jozef K.
Zweryfikowana opinia (Invia.cz) Data pobytu: Lipiec 2023
Ładne mieszkanie, dobry parking. Ładna okolica.
Ładne mieszkanie, dobry parking. Ładna okolica.
W Crikvenicy jest więcej plaż, wszystkie czyste ze stopniowym wejściem do morza.
ZakwaterowanieMieszkanie czyste, ładne.Przemiła Pani właścicielka.Pan
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0)
Anonym
Zweryfikowana opinia (Invia.cz) Data pobytu: Sierpień 2017 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu
Jeśli chodzi o samą wakacje, byliśmy całkowicie zadowoleni, miasto było piękne, mnóstwo możliwości rozrywki, życie nocne itp., piękny port, czyste morze, super plaże... jednak bardzo problematyczny był transport.
Wsiadaliśmy w Olomoucu, gdzie zabrał nas mniejszy autobus. Następnie wysadził nas w Brnie przy targach na parkingu i bez słowa odjechał. Dopiero po godzinie prawdopodobnie delegat powiedział nam, że autobus, na który czekamy, utknął w korku na autostradzie, tam czekaliśmy jeszcze kolejną godzinę na deszczu pod mostem. Odjazd był więc opóźniony o około dwie godziny. Rozumiem, że sytuacji na autostradzie nikt nie mógł kontrolować, ale szkoda, że nikt się nami nie opiekował, w pobliżu nie było toalety, po prostu nic. Kolejnym, a chyba największym szokiem było to, że w autobusie powiedziano nam, iż w Austrii w nocy będziemy się przesiadać do innego autobusu. Ta informacja nie była zawarta w żadnych instrukcjach i muszę powiedzieć, że gdybyśmy o tym wiedzieli wcześniej, to bardzo byśmy rozważyli taką wycieczkę. Po przyjeździe na miejsce o 7 rano delegatka tylko powiedziała, że mamy czekać w hotelu do 13:00 i zostawić walizki w holu, a ktoś nas o 13:00 odbierze i zakwateruje w apartamencie. Oczywiście nie chcieliśmy zostawić tam walizek bez opieki, więc nawet nie poszliśmy na plażę itp., tylko czekaliśmy na zakwaterowanie. Przez cały pobyt delegatka się do nas nie odezwała. Dzień przed wyjazdem otrzymaliśmy SMS od biura podróży, że odjazd jest o 20:25, jednak inni współtowarzysze podróży, z którymi przyjechaliśmy na wakacje, mieli odjazd o 20:00, co wydało nam się dziwne. Telefonicznie potwierdziliśmy to również w biurze podróży. W dniu wyjazdu na tablicy ogłoszeń w hotelu był czas odjazdu 18:10. Dzwoniliśmy do delegatki, która powiedziała, że jedziemy o 20:25. Jednak nie daliśmy za wygraną i poszliśmy zapytać już do autobusu, który odjeżdżał o 20:00, a kierowca powiedział, że jesteśmy na liście i czeka na nas. Około 21:00 zadzwoniła jeszcze delegatka, że czeka na nas kolejny autobus. Tak więc byliśmy na dwóch listach. W Austrii znowu czekała nas przesiadka do innego autobusu. Muszę powiedzieć, że organizacja transportu była dość chaotyczna i trochę zakłóciła nam wakacje.
Jeśli chodzi o samą wakacje, byliśmy całkowicie zadowoleni, miasto było piękne, mnóstwo możliwości rozrywki, życie nocne itp., piękny port, czyste morze, super plaże... jednak bardzo problematyczny był transport.
Wsiadaliśmy w Olomoucu, gdzie zabrał nas mniejszy autobus. Następnie wysadził nas w Brnie przy targach na parkingu i bez słowa odjechał. Dopiero po godzinie prawdopodobnie delegat powiedział nam, że autobus, na który czekamy, utknął w korku na autostradzie, tam czekaliśmy jeszcze kolejną godzinę na deszczu pod mostem. Odjazd był więc opóźniony o około dwie godziny. Rozumiem, że sytuacji na autostradzie nikt nie mógł kontrolować, ale szkoda, że nikt się nami nie opiekował, w pobliżu nie było toalety, po prostu nic. Kolejnym, a chyba największym szokiem było to, że w autobusie powiedziano nam, iż w Austrii w nocy będziemy się przesiadać do innego autobusu. Ta informacja nie była zawarta w żadnych instrukcjach i muszę powiedzieć, że gdybyśmy o tym wiedzieli wcześniej, to bardzo byśmy rozważyli taką wycieczkę. Po przyjeździe na miejsce o 7 rano delegatka tylko powiedziała, że mamy czekać w hotelu do 13:00 i zostawić walizki w holu, a ktoś nas o 13:00 odbierze i zakwateruje w apartamencie. Oczywiście nie chcieliśmy zostawić tam walizek bez opieki, więc nawet nie poszliśmy na plażę itp., tylko czekaliśmy na zakwaterowanie. Przez cały pobyt delegatka się do nas nie odezwała. Dzień przed wyjazdem otrzymaliśmy SMS od biura podróży, że odjazd jest o 20:25, jednak inni współtowarzysze podróży, z którymi przyjechaliśmy na wakacje, mieli odjazd o 20:00, co wydało nam się dziwne. Telefonicznie potwierdziliśmy to również w biurze podróży. W dniu wyjazdu na tablicy ogłoszeń w hotelu był czas odjazdu 18:10. Dzwoniliśmy do delegatki, która powiedziała, że jedziemy o 20:25. Jednak nie daliśmy za wygraną i poszliśmy zapytać już do autobusu, który odjeżdżał o 20:00, a kierowca powiedział, że jesteśmy na liście i czeka na nas. Około 21:00 zadzwoniła jeszcze delegatka, że czeka na nas kolejny autobus. Tak więc byliśmy na dwóch listach. W Austrii znowu czekała nas przesiadka do innego autobusu. Muszę powiedzieć, że organizacja transportu była dość chaotyczna i trochę zakłóciła nam wakacje.
Byliśmy całkowicie zadowoleni z plaży, mieszkaliśmy około 300 metrów od plaży. Raz byliśmy też na miejskiej, płatnej, piaszczystej plaży, ale ta nam się nie bardzo podobała. To jednak kwestia gustu, niektórzy lubią piasek. Chodziliśmy na dość dużą plażę, gdzie były drobne kamyczki, stopniowe wejście do wody, a woda była czysta. Paradoksalnie czystsza niż na płatnej plaży.
WyżywienieMieliśmy własne wyżywienie, więc nie można tego ocenić.
ZakwaterowanieByliśmy zadowoleni z zakwaterowania, odpowiadało cenie, było czysto, właścicielka była miła. Jedynym problemem było to, że mimo iż mieliśmy własne wejście do apartamentu, w sypialni były drzwi, za którymi mieszkała właścicielka, prawdopodobnie tam spała... drzwi były zamknięte na klucz, a klucz miała tylko właścicielka. To nie dawało nam zbyt dobrego poczucia.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0)
Zadzwoń lub wyślij zapytanie, a my wyszukamy dla Ciebie wyjazd, który będziesz długo i mile wspominać!
Jesteśmy dostępni 7 dni/tyg. 8:00-23:00.