Wakacje były piękne, wspaniałe widoki, piękne miasto, entuzjazm wokół był ogromny. Bungalowy były najwyżej położone w całym Limone, więc droga do wody i do miasta była bardzo wymagająca, ale te widoki były tego warte :o)
PlażaDo plaży było dość daleko i z bardzo stromego wzgórza. Plaża kamienista (polecam buty do wody, jeśli już chce się do niej wejść :o) ). Woda pięknie czysta, miała 20 stopni, więc do pływania to niezbyt. Na plaży bary. Trudna droga do bungalów. Samochodem nie dało się jeździć, bo nie ma gdzie zaparkować przy wodzie. Była z nami też moja mama i miała duże problemy z tą drogą. Więc niczego na plażę nie zapomnijcie w zakwaterowaniu! :o) Przy bungalowach był też basen z przepięknym widokiem, więc można było być też tam. Woda była jednak chłodniejsza niż w jeziorze.
ZakwaterowanieByło nas 6 osób, dlatego zostaliśmy zakwaterowani w domu piętrowym. Wyposażenie standardowe, czyste. Kuchnia była całkowicie niezaopatrzona w przybory kuchenne. Patelnia miała tak wypukłe dno, że nie utrzymywała się na kuchence. Dwupalnikowa kuchenka nagrzewała się około 45 minut i nawet garnki nie mieściły się obok siebie. Było dość trudno ugotować dla 6 osób.
UsługiPan zarządca był uprzejmy. Oferował świeże pieczywo, wino i olej. Kupiliśmy wina, ale były drogie i wcale nie dobre. Lepiej kupić butelkowane w sklepie.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate