Alfredos Ocena: 3/5 Włochy, Emilia Romagna, Rivazzurra
Marie K.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Sierpień 2023
Najgorszy był transfer do Czeskich Budziejowic
Najgorszy był transfer do Czeskich Budziejowic
Nic moc
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Dominika Chvátalová
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Sierpień 2016 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu
Jednym słowem katastrofa! Z tą biurem podróży nikt mnie już na wakacje nie zabierze. Absolutnie nie rozumiem, za co daliśmy pieniądze biuru podróży. To, czego sami nie zorganizowaliśmy, po prostu nie mieliśmy! Mogłam sobie wakacje zorganizować na własną rękę. Do naszego hotelu delegatka przyszła od razu w dniu przyjazdu, ale biedacy, do których przyszła dopiero po dwóch, trzech dniach, to horror! Duża skarga szczególnie na panią „mądrą” delegatkę Zuzanę Golvitzerovą. KATASTROFA!!!!! Kiedy coś pytaliśmy, patrzyła na nas, z całym szacunkiem, jak na głupców, że w ogóle mamy czelność coś ją pytać. Kiedy już odpowiedziała na pytania, wszystko okazało się zupełnie inaczej niż nam powiedziano. Jeśli pani delegatka nie nadąża odwiedzać wszystkich hoteli tak, jak powinna, to powinniście mieć delegatkę na każdy hotel. Jedynym szczęściem było to, że znaliśmy angielski, biedni ludzie, którzy nie znają żadnego języka i jadą z tym biurem podróży na wakacje. Najgorsze wakacje, jakie kiedykolwiek przeżyłam!
Jednym słowem katastrofa! Z tą biurem podróży nikt mnie już na wakacje nie zabierze. Absolutnie nie rozumiem, za co daliśmy pieniądze biuru podróży. To, czego sami nie zorganizowaliśmy, po prostu nie mieliśmy! Mogłam sobie wakacje zorganizować na własną rękę. Do naszego hotelu delegatka przyszła od razu w dniu przyjazdu, ale biedacy, do których przyszła dopiero po dwóch, trzech dniach, to horror! Duża skarga szczególnie na panią „mądrą” delegatkę Zuzanę Golvitzerovą. KATASTROFA!!!!! Kiedy coś pytaliśmy, patrzyła na nas, z całym szacunkiem, jak na głupców, że w ogóle mamy czelność coś ją pytać. Kiedy już odpowiedziała na pytania, wszystko okazało się zupełnie inaczej niż nam powiedziano. Jeśli pani delegatka nie nadąża odwiedzać wszystkich hoteli tak, jak powinna, to powinniście mieć delegatkę na każdy hotel. Jedynym szczęściem było to, że znaliśmy angielski, biedni ludzie, którzy nie znają żadnego języka i jadą z tym biurem podróży na wakacje. Najgorsze wakacje, jakie kiedykolwiek przeżyłam!

