Byliśmy zadowoleni zarówno z wakacji, jak i z zakwaterowania. Po przeczytaniu różnych recenzji mieliśmy obawy co do zakwaterowania, ale naprawdę niepotrzebnie, byliśmy miło zaskoczeni, nie potrzebowaliśmy niczego ekstra, zakwaterowanie było czyste, a jedzenie doskonałe. Hotel jest jednym z tańszych, a za tę cenę naprawdę ponadstandardowy.
PlażaPubliczna plaża na szczęście była niedaleko hotelu, nie korzystaliśmy z prywatnych, chociaż dla dzieci to duża atrakcja, ponieważ mają tam różne drabinki i kąciki zabaw. Plaża i woda były czyste.
WyżywienieW stosunku do ceny wycieczki powiedziałabym, że jedzenie było naprawdę luksusowe. Śniadania prostsze, głównie słodkie, codziennie ten sam wybór - rogaliki, pączki, ciasto, białe pieczywo, ser, salami, masło, dżem, nutella, sok, kawa, herbata. Kolacja trzydaniowa - pierwsze danie to zazwyczaj makaron lub zupa, drugie mięso z warzywną przystawką, a trzecie owoce lub deser. Z kolacji można było się najeść obficie już samym makaronem, który byłby dla nas wystarczający. Do picia każdy miał pół litra wody.
ZakwaterowaniePojechaliśmy do Rimini głównie ze względu na morze, więc zakwaterowanie służyło praktycznie tylko do wyspania się i umycia, nie potrzebowaliśmy żadnego "luksusowego" noclegu, to jest raczej jedno z prostszych, ale i tak byliśmy zadowoleni. Hotel mniejszy, 3 piętra, raczej rodzinnego typu. Pokój był prosto wyposażony - łóżko, szafa, stolik nocny, stół, krzesło, TV, mały balkonik i łazienka. Klimatyzacja niestety za opłatą, więc dużo wietrzyliśmy, ale niestety mieliśmy balkon od strony podwórka, które sąsiadowało z lunaparkiem, który zaczynał się o 20:00 i kończył o północy, więc przy otwartym oknie było słychać dość głośną muzykę, ale ogólnie w Rimini życie zaczyna się dopiero nocą. Pokój był naprawdę czysty, codziennie sprzątany, w ciągu tygodnia zmieniano ręczniki i pościel. Łazienka mała, prysznic tylko jako wąż ze ściany, żadnej zasłony jak jesteśmy przyzwyczajeni u nas, ale we Włoszech to normalne. Trzeba było jednak trochę poczekać, aż spłynie zimna woda, żeby popłynęła też ciepła. Ściany w hotelu są chyba cienkie, naprawdę nieprzyjemnie jest być świadkiem czyjejś namiętnej nocy... ale poza tym w hotelu panował spokój. Wśród gości przeważali Rosjanie, Włosi i Czesi. W hotelu mówi się głównie po włosku, po angielsku tylko trochę i tylko niektórzy, ale da się dogadać, ewentualnie informację napiszą w tłumaczu na telefonie.
UsługiZ usług korzystaliśmy niewiele, klimatyzacja za opłatą, parking na podwórzu również za opłatą, ale bez problemu można było znaleźć miejsce przed hotelem na ulicy, na serwis plażowy mieli 20% zniżki, ale i tak chodziliśmy na plażę publiczną. Na recepcji można było kupić kawę, napoje lub chrupki. Wifi w hotelu bezpłatne, w pokoju na trzecim piętrze mieliśmy bardzo dobry zasięg.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate