PlażaNa plaży zawsze są dostępne leżaki, jak chcesz cień masz cień, chcesz słońce masz słońce. Maty na leżaki mogłyby być suszone, bo strasznie brzydko pachną jak mokra parasolka, bez swojego ręcznika to w ogóle nie polecam korzystać. Plaża czysta, morze ciepłe i czyste, od leżaków do morza jest kawałek, bo dzieli je boisko do siatkówki. Trzeba uważać, bo są skały w morzu, jednak jest też przestrzeń z piaszczystym dnem. Jeśli ktoś był w Albanii to doceni czystość wody.
WyżywieniePosiłki smaczne, urozmaicone, wiadomo, że co któryś dzień się powtarzały, tak jest wszędzie. Jaja na różne sposoby, placki, ichnie racuchy, warzywa na ciepło, owsianka, duży wybór serów, sałatek, przystawek, pieczywa, wędlin mało, ale tureckie są specyficzne, więc dla kogoś niewybrednego. Ryby z grilla pyszne, zwykle na obiad lub kolację, w życiu nie jadłam tylu dobrych ryb na all, szaszłyki też pyszne, kebaba nie jadłam, bo był tylko z kurczaka. Jedzenie pyszne, ale uważałabym na owoce i sałaty, wiele razy jedząc widziałam brudne pomarańcze ( mówię o tych pokrojonych), cytryny, sałaty to bałam się jeść, więc pominęłam w posiłkach. Talerze, szklanki, sztućce też wołały o pomstę do nieba, tu mógłby hotel bardziej się przyłożyć. Ogólnie naczynia do kostek lodu, ekspresy, dystrybutory mogłyby być bardziej higieniczne, wiele razy miałam niesmak. Wycierałam po swojemu kubki, talerze i sztućce, ale to chyba nie powinno tak wyglądać. W kubkach plastikowych wielorazowych często na dnie był piach lub były w inny sposób brudne. Polecam jednorazowe, ja z takimi chodziłam do baru.
ZakwaterowanieLeciwy, mały i skromny, zdecydowanie za mały na trzy osoby, bo nawet nie było gdzie rozłożyć trzech walizek. Na szczęście nie siedzimy na wakacjach w hotelu. Jednak należy się z tym liczyć, że dużego komfortu nie będzie. Na trakcie pokoju trzeba sobie ustępować miejsca, jest ewidentnie za mały dla trzech osób. Mieliśmy pokój na parterze, ale to akurat było na plus, bo od razu wychodziliśmy na stołówkę czy basen. Klimatyzacja działała w porządku, włączaliśmy ja w dzień, w nocy była taka cisza i tak przyjemnie na parterze, że spaliśmy po prostu przy otwartym oknie. Po raz pierwszy spotkałam się z tak cichym pokojem, nie słychać było nikogo zza ściany.
UsługiNie korzystaliśmy z dodatkowych usług, ale wiem, że był darmowy hammam, paznokcie 10 euro, więc cena spoko, nie wiem jak z jakością.