Zakwaterowanie ma standard około trzech gwiazdek, otaczająca przyroda jest bardzo przyjemna i egzotyczna. Ośrodek jest małym, rodzinnym ośrodkiem, przypominającym raczej trzypiętrowe bungalowy. Gościnność stanowią głównie Rosjanie lub Turcy, byliśmy tam właściwie tylko dwie lub trzy czeskie rodziny.
PlażaKlasyka w Turcji: mała plaża, leżaki stłoczone jeden obok drugiego, bez szans na znalezienie dwóch miejsc rano. Obok nas był zupełnie pusty hotel i dziesiątki pustych leżaków, pierwszego dnia się tam położyliśmy. Umowa z personelem była taka, że możemy tam leżeć, gdy hotel jest pusty, niestety następnego dnia przyszedł ktoś wyższy i wyrzucił nas z leżaków, mimo że absolutnie nikomu nie przeszkadzaliśmy. Ich brak szacunku i może odrobina emocji wobec turystów są widoczne. Poza tym morze jest czyste, kamyki są przyjemne, orzeźwiające.
WyżywienieJedzenie jest bardzo słabe. Dużo lokalnych potraw, które już na pierwszy rzut oka odpychają. Jadalnia jest otwarta, więc pełno much i jest gorąco. Uzupełniają ją tylko wyjątkowo, ciągle czegoś brakowało... szklanek, sztućców, melona, deserów. Codziennie to samo menu, a najlepsze dania znikały błyskawicznie. Ostatecznie nie mogliśmy chodzić głodni, ale nie był to hit. Drinki w barze były w porządku.
ZakwaterowanieSprzęt starszy, ale w porządku, można się wyspać.
UsługiPierwszego dnia tylko jedna butelka do picia, w przeciwnym razie będziesz ją uzupełniać przez cały pobyt. Sprzątanie, delikatnie mówiąc, nie było zbyt intensywne. Pierwszego dnia wszystko było w porządku, drugiego dnia sprzątaczka zabrała nasze ręczniki i zostawiła tylko jeden, na szczęście recepcja działa i od razu to naprawiła. Następnego dnia suszarka do włosów znowu przestała działać, zajęło nam to dwa razy. Paliliśmy na balkonie, a sprzątaczka ani razu nie opróżniła popielniczki. Z poprzednich wakacji przyzwyczailiśmy się do zostawiania napiwków za łóżko – sprzątaczka zawsze je przyjmowała, ale bez żadnych zmian i bez śladu, że cokolwiek ceniła. Sprzątanie zasługuje więc na maksymalnie jedną gwiazdkę.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate