PlażaJedynym wyraźnie pozytywnym aspektem naszego wyjazdu była bliskość plaży oraz jej wyjątkowy charakter. Od hotelu do morza dzieliło nas około 600 metrów, więc dojście było szybkie i wygodne – co w dużym stopniu poprawiało komfort wypoczynku, szczególnie w ciągu dnia.
Mieliśmy okazję wypoczywać na słynnej plaży Kleopatra Beach, która zrobiła na nas ogromne wrażenie. Czysta, szeroka, z drobnym, jasnym piaskiem i krystalicznie czystą wodą – była to bez wątpienia najpiękniejsza plaża, na jakiej kiedykolwiek byliśmy. Sam pobyt nad morzem był chwilą prawdziwego relaksu i oderwania od problemów, z jakimi musieliśmy się zmagać w hotelu.
WyżywienieJednym z najbardziej rozczarowujących aspektów naszego pobytu była jakość posiłków serwowanych w hotelu. Jedzenie nie spełniało absolutnie żadnych standardów higieny ani smaku. Większość dań była niedogotowana, często wręcz surowa, co budziło poważne obawy o bezpieczeństwo spożycia. Niejednokrotnie zauważaliśmy, że po jedzeniu chodziły owady, co było szczególnie odpychające i świadczyło o braku jakiejkolwiek kontroli sanitarnej.
Potrawy były niesmaczne, źle przygotowane i podawane w warunkach, które odbierały całkowicie apetyt. Zamiast cieszyć się formułą all inclusive, której oczekiwaliśmy, musieliśmy rezygnować z posiłków w hotelu i szukać jedzenia na własną rękę poza obiektem, co wiązało się z dodatkowymi kosztami i stresem.
Zła jakość posiłków w sposób bezpośredni wpłynęła na nasz komfort i jakość wypoczynku. Trudno mówić o relaksie, kiedy obawiamy się, że spożycie dania z hotelowej kuchni może skończyć się zatruciem. Zamiast poczuć się zaopiekowani, czuliśmy się zlekceważeni i narażeni na ryzyko zdrowotne.
ZakwaterowanieZaraz po przyjeździe do hotelu doświadczyliśmy ogromnego rozczarowania. Pokój, który nam przydzielono, był w skandalicznym stanie, zupełnie nieprzystającym do zdjęć i opisu zawartego w ofercie.
Na miejscu zastaliśmy:
• Grzyb i pleśń na ścianach, co nie tylko wyglądało odpychająco, ale również budziło obawy o nasze zdrowie.
• Brudną, zaniedbaną łazienkę, w której widoczny był kał w muszli klozetowej – absolutnie niedopuszczalna sytuacja.
• Połamane łóżko, które utrudniało wypoczynek i sprawiało wrażenie, że pokój od dawna nie był remontowany ani sprawdzany.
• Brak podstawowego wyposażenia, w tym kołdry, co sprawiło, że nie mieliśmy czym się przykryć pierwszej nocy.
• Zabrudzoną podłogę i ogólny brak higieny w całym pomieszczeniu.
Pokój wywarł na nas ogromnie negatywne wrażenie — czuliśmy się zawiedzeni, oszukani i pozostawieni bez wsparcia. Warunki nie nadawały się do zamieszkania, a pierwsze godziny urlopu zamiast odpoczynkiem były stresującą walką o minimum komfortu.
UsługiKolejnym ogromnym rozczarowaniem podczas pobytu w hotelu była jakość i dostępność usług oraz atrakcji, które były reklamowane jako część oferty. W rzeczywistości większość z nich okazała się płatna, i to w sposób nieadekwatny do standardu obiektu.
Przykładowo:
• Dostęp do Wi-Fi był płatny – 12 zł dziennie za osobę, co w dzisiejszych czasach jest nie tylko zaskakujące, ale i nieakceptowalne w hotelu oferującym opcję all inclusive.
• Bilard i inne atrakcje rozrywkowe, które miały być dostępne dla gości, również były dodatkowo płatne.
• Brakowało jakichkolwiek bezpłatnych udogodnień, które umilałyby pobyt — nie oferowano animacji, zajęć sportowych ani przestrzeni do relaksu na poziomie zgodnym z ofertą katalogową.
W praktyce oznaczało to, że aby skorzystać z czegokolwiek poza samym, i tak już skandalicznym, zakwaterowaniem i posiłkami, trzeba było ponosić dodatkowe koszty. Czuliśmy się jak w tanim obiekcie niskiej klasy, który próbuje zarabiać na wszystkim, nie dając w zamian żadnej jakości ani komfortu.
Nasze wrażenia z usług hotelowych są bardzo negatywne – czuliśmy się oszukani, bo to, co było reklamowane jako kompleksowy wypoczynek, okazało się szeregiem rozczarowań i ukrytych kosztów. To całkowicie odbiegało od naszych oczekiwań i nie spełniało warunków, które obiecywała oferta.