Jeśli chodzi o przyjazd do Turcji, wszystko było w porządku poza tymi 4 godzinami rozwożenia ludzi po hotelach.. My jechaliśmy jako ostatni.. naprawdę byłam zadowolona, że mogłam położyć się do łóżka o wpół do piątej rano.. Rano mieliśmy spotkanie z delegatką.. Jej informacje wydawały mi się trochę mylące, ponieważ to, co mówiła o tych targach, wcale nie było prawdziwe i musieliśmy pytać innych.. więc usługi delegatki z naszej strony nie były zbyt dobre.. Wycieczki fakultatywne organizowaliśmy poza biurem podróży.. A ewentualne informacje na recepcji lub od tych, którzy byli tam wcześniej zakwaterowani... Jeśli chodzi o odlot.. Z jednej strony dobrze, jak to się skończyło.. Ale nie zazdroszczę tym, którzy czekali na nas w samolocie 2 godziny.. Po prostu jakaś pani pomyliła się w biurze podróży i wysłali błędne dane o odlocie.. Więc w 5 minut przeszliśmy całą kontrolę, przelecieliśmy lotnisko i wsiedliśmy do samolotu.. Mocno wierzę, że ta osoba otrzymała odpowiednią sankcję.. ale przynajmniej mogliśmy spokojnie zjeść, spakować się i jeszcze zdążyć się wykąpać - więc my na tym nie ucierpieliśmy.. więc z biurem podróży żadna satysfakcja - minimalna.. Ale powiedzmy sobie szczerze, za taką cenę nie można oczekiwać niczego ekstra
PlażaPlaża.. Parasole zawsze nam uciekały.. leżaki niech już wymienią.. bo były okropne.. dostęp do morza.. no nie wiem czy mieliśmy tak złą pogodę, ale byliśmy w tym morzu około 3 dni na 6, duże fale, ale gdy morze jest spokojne, można to tam naprawdę docenić, ale na pewno gumowe klapki bo :) bez nich to bardzo boli.. Ratownictwo nic specjalnego, to była bardzo zabawna historia - jedna pani się topiła, a ci seksowni ratownicy, którzy czekali na swoją chwilę - naprawdę zawiedli, z kołem ratunkowym z 2-metrową liną wyciągali kobietę z morza, która była 20 m od plaży i nie mogła się dostać z powrotem.. To było zabawne - ale ponieważ wiem, jak ja prawie się tam utopiłam.. Nie chciałabym się tam topić bez prywatnego ratownika..
WyżywienieJedzenie - przez 3 dni powtarzało się to samo, gdybym była facetem ważącym 120 kilo, to bym się nie najadła.. Taki weganin na pewno by się wyżywił.. Więc mogliby milion warzyw wymienić na trochę mięsa, ale ja byłam zadowolona, dużo owoców i warzyw na plaży było wyśmienitych dań.. Ale woda nie była destylowana, dawali tam swoją i to mogło być problemem, ale mieliśmy domową 52% broń.
ZakwaterowanieJeśli chodzi o hotel, ładny, nie mogę powiedzieć, żeby coś było źle pod względem wyglądu hotelu, byliśmy zakwaterowani w starszej części hotelu na pierwszym piętrze, dzięki Bogu za widok na morze.. Znajomi mieli hotel naprzeciwko i zazwyczaj kiwali sobie z sąsiadem :) jedną rzeczą, która mi przeszkadzała, był smród kanalizacji w łazience, ale poradziliśmy sobie z tym - dobrze, że mam mądrego przyjaciela i wszystko było w porządku..
UsługiUsługi hotelowe - język na recepcji słaby, zanim wyjaśniłam, że chcę igłę, to była nieskończona historia... Ale jeśli chodzi o obsługę kelnerów, to byli super, zawsze się wieczorem dobrze bawiliśmy - byliśmy tam grupą około 10 osób, zawsze było fajnie, nalewali nam nawet po zamknięciu... Z kelnerami rozmawiałam głównie podczas obiadu lub kolacji, ciekawe historie :) naprawdę super... Jeśli chodzi o sprzątanie, to był duży problem... Ponieważ zostawaliśmy dłużej w pokoju, zawsze ustawiłam, żeby nie sprzątali. Kiedy wychodziliśmy, prosiłam panią pokojową, żeby wpadła do pokoju :) przyszła tylko 2 razy przez całe wakacje, dość biednie.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate