Ogólne wrażenia troszkę są przyćmione rozczarowaniem, że wakacje w innym hotelu nie doszły do skutku (rezerwacja z Travelplanet została odwołana ze względu na overbooking). Myślę że w tym innym hotelu bardziej by nam się podobało, no ale. Hotel w pełni zasługuje na swoje 3 gwiazdki. Bardzo fajnie położony przy głównej drodze wiodącej wokół wyspy Thassos. Z jednej strony - zbocza porośnięte gajami oliwnymi, a zdrugiej - po przejściu przez ulicę - urokliwe zatoczki ze zorganizowanymi plażami i cudownie turkusową wodą. Szum fal, cykanie świerszczy/cykad, grecka muzyka i raz po raz przejeżdżające auta. Totalne odludzie, jeden sklep w pobliżu i drugi hotelik przy plaży. Idealne miejsce by odpocząć. Brak animacji w hotelu dla nas na plus. Do śniadania muzyczka chillout, do kolacji greckie rytmy. Poza tym jedyny hałas generowany przez gości - głównie Rumunów i Bułgarów dla których wyspa Thassos to chyba drugi dom. Niestety wszędzie smród papierochów, no ale to nie wina hotelu tylko Greków i odwiedzających Grecję turystów.
PlażaPlaża ogólnodostępna (należąca do hoteliku obok) na którą trzeba podejść kawałek (przejście przez mało ruchliwą ulicę). Komplet dwóch leżaków i parasol kosztuje tam 10 euro, jest przebieralnia, prysznic, oraz tawerna z toaletą. Jest kawałek wolnej przestrzeni gdzie można też rozłożyć się ze swoim majdanem na piasku. Woda przejrzysta, trochę piasku trochę kamieni (polecam buty do wody choć nie jest to konieczne). Dość szybko robi się głęboko. Zatoczka otoczona skałkami gdzie można nurkować - są rybki, różne wodorosty i zalążki korali, oraz jeżowce. W tej samej zatoce druga plaża z beach barem Marley - tu leżaki są bezpłatne jeśli w barze zakupi się za odpowiednią kwotę jedzonko/napoje (30-40 euro za zwykłe leżaki, 70 euro za komplet leżaków ze stołem i dodatkową kanapą). Jedzenie pyszne! trochę głośno gra muzyka. Jest też wypożyczalnia SUPów, rowerów wodnych, motorówek. Generalnie co kawałek inna piękna zatoczka. Polecam bardzo pobyt na plażach Aliki i Livadi, a inne zatoczki można też podziwiać od strony morza ze statku (są dostępne takie wycieczki wzdłuż wybrzeża).
WyżywienieJedzenie było smaczne i serwowane w porach odpowiednich dla osób aktywnie spędzających czas na wyspie. Śniadania od 8 do 10, kolacje zdaje się od 18:30 do 21. Posiłki można było jeść zarówno w jadalni, jak też i na zadaszonym tarasie. Śniadania monotonne - codziennie to samo, ale sporo do wyboru - bufet. Płatki z mlekiem, miód, krem czekoladowy, dwa rodzaje owoców, jogurt, oliwki, ser feta, jeden rodzaj żółtego sera (pyszny) jeden rodzaj wędliny (paskudna mielonka), i na zmianę albo ogórki zielone albo pomidorki. Dwa rodzaje chleba - pszenny i coś w stylu graham, oraz coś w stylu babki piaskowej i murzynka. Sok z koncentratu, woda, kawa parzona bardzo słaba, wrzątek plus kilka rodzajów herbat do wyboru. A na ciepło mini parówki (nawet nie próbowałam bo wędliny w greckich hotelach to nie są moje smaki), jajka gotowane i smażone (sadzone lub jajecznica, na zmianę), fasolka w sosie pomidorowym, jakiś ryż na mleku/budyń oraz ciasto francuskie na słono z serem lub na słodko z czekoladą. Kolacje serwowane do stolika, wyporcjowane, bez wyboru. Codziennie co innego. Pierwsze danie - zupa lub makaron albo jakieś danie warzywne, danie główne - mięso lub ryba z dodatkami typu ryż/ziemniaki oraz sałatka, a na deser owoc albo lody. Wszystko smaczne, niezbyt wyszukane, dosyć takie 'domowe' i niekoniecznie greckie. Przez tydzień nie było jagnięciny na którą liczyłam, za to było sporo wieprzowiny w różnej formie. Zamiast jakiejś lokalnej morskiej ryby - raz był sum! Była możliwość wykupienia dodatkowego posiłku w restauracji, jak i skorzystania z płatnego baru.
ZakwaterowaniePokój dostaliśmy standardowy, natomiast jego położenie pozostawiało dużo do życzenia. Był wciśnięty w narożnik budynku, a widok z balkonu był przysłonięty zewnętrzymi schodami. Nie dało się go zmienić, bo mieli pełne obłożenie. Na szczęście był od północy, więc nie grzało nam słońce, i było cichutko od ogrodu (a nie od ulicy, ale z pełnym słońcem i widokiem na morze). Hotel niedawno odświeżony - wyposażenie dość nowe, łazienki może nawet robione w tym roku - było widać niedociągnięcia typu brak silikonu na łączeniu umywalki ze ścianą (co powodowało zalewanie podłogi) ale wszystko przyjemne, nowe, pachnące. W łazience niestety standardowy brak wieszaków i półek na kosmetyki - hotele są projektowane bez wyobraźni i brania pod uwagę wygody użytkownika. Super wygodne łóżka, działająca klimatyzacja, cicha lodówka. Brak szaf - tylko jedna półka na ubrania. Toaletka, na której rozłożyliśmy swój kapsułkowy ekspres do kawy - uratował nas, kawoszom polecam zabrać! :) Duży balkon ze stolikiem i krzesełkami oraz suszarką do ubrań - to duży plus że o tym pomyśleli. Widok na ogród, chłód i granie cykad super, tylko szkoda że co chwilę ktoś na wprost nas łaził po schodach.
UsługiObsługa hotelu na 10 gwiazdek. Hotel zdaje się być rodzinnym biznesem, bo widać było ciepły stosunek właściciela/managera do chłopaków z obsługi (recepcja i restauracja). Wszyscy pomocni, mówiący po angielsku, bardzo zaangażowani. Tak się złożyło że mieliśmy kilka specjalnych życzeń oraz spraw do załatwienia, i obsługa zrobiła wszystko co możliwe by je spełnić. Zamówienie taksówki, wypożyczenie auta na niestandardowych warunkach, późna kolacja w dzień przyjazdu dostarczona do pokoju, pomoc z rozszyfrowaniem lokalnego rozkładu jazdy - generalnie z niczym nie było problemu. Pokój sprzątnięty raz podczas pobytu, ale można zostawić zawieszkę na drzwiach aby posprzątali i zmienili ręczniki w razie potrzeby. Nie było animacji ani innych programów. Jest basen, przy basenie bar nie działał. Jest jakiś mini plac zabaw dla dzieci.