Vila Elena Grecja, Thassos
Jan Š.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Czerwiec 2013 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Lipiec 2013
Ładne wakacje, pokój był słabszy, ale za tę cenę nie było co rozważać, polecamy pójść obok do Erika, chodziliśmy tam codziennie, to bardzo miły pan. Skala Potamias ma długą promenadę wokół plaży, gdzie jest naprawdę dużo tawern, ale to właściwie wszystko :-) nie ma tam zbyt wielu miejsc do odwiedzenia, więc polecam wypożyczyć samochód i objechać wyspę.
Ładne wakacje, pokój był słabszy, ale za tę cenę nie było co rozważać, polecamy pójść obok do Erika, chodziliśmy tam codziennie, to bardzo miły pan. Skala Potamias ma długą promenadę wokół plaży, gdzie jest naprawdę dużo tawern, ale to właściwie wszystko :-) nie ma tam zbyt wielu miejsc do odwiedzenia, więc polecam wypożyczyć samochód i objechać wyspę.
Plaża jest piaszczysta z bardzo łagodnym zejściem do wody. Nie jest zbyt duża, więc jest tam całkiem sporo ludzi. W Limenarii podobała nam się plaża bardziej.
WyżywienieNie mieliśmy w cenie pobytu, ale klasyczne greckie ceny. Dla Czechów drogo. Idealnie podawać gyros za 2,50, ale codziennie to już się nudzi, potem pozostaje ugotować coś w pokoju lub chodzić na jedzenie do tawern. Ceny około 8 euro i więcej.
ZakwaterowanieMieliśmy bardzo mały pokój, w którym było tylko łóżko, jedna szafa i telewizor, kuchnię mieliśmy przez korytarz, co nam się nie podobało (powinna być w wyposażeniu pokoju), do picia trzeba było chodzić przez korytarz itd... ale biorąc pod uwagę cenę wycieczki, łatwo to przełknęliśmy. Czystość pokoju dobra, balkon akurat wielkości. Ogólnie zakwaterowanie po prostu odpowiadało cenie wycieczki. Zapłacić 10 tysięcy, to byłoby szczytem dostać taki pokój, ale za cenę 3000 CZK było w porządku.
UsługiRaz podczas pobytu wymieniono nam ręczniki, ale mydła nie uzupełniono. Przez cały pobyt 10 dni tylko 2 rolki papieru toaletowego, ale to tylko drobiazg, za tę cenę nie ma co narzekać, ale nie wiem, jak to było u innych, którzy nie mieli last minute i płacili pełną cenę za wycieczkę, to by mnie drażniło.
Poza tym przy willi jest piękny ogródek, miejsce do siedzenia pod pergolą jest naprawdę ładne i ogólnie mają tam ładnie zrobione. Obok willi Eleny jest kolejny mały hotel z basenem, gdzie można się kąpać i odpoczywać, pijąc drinka. Polecam, jest tam bardzo miły właściciel Erik.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Vít Kadlec
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Czerwiec 2013 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Listopad 2013




































