Vila Anastazia Grecja, Thassos, Limenaria
Miroslav Faruga
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Wrzesień 2017 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu
Dobrze, poza pogodą.
Dobrze, poza pogodą.
OK, czasami niedopałki, jak wszędzie.
WyżywienieBez wyżywienia
ZakwaterowanieMałe, ale ładne.
UsługiSprzątanie OK, poza tym brak usług.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Alena M.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Lipiec 2017 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu
Ładne wakacje, lokalizacja Limenaria jest fajna, willa ma super lokalizację 50 kroków od miejskiej plaży i najbliższej tawerny.
Wyspa Thassos jest ładna - piękna przyroda, ale ma kilka dość dużych minusów. Jakie to są? Najpiękniejsze miejsca są całkowicie zajęte przez parasole i leżaki (w niektórych miejscach nawet 15 rzędów parasoli, podczas gdy plaża ma na przykład tylko 100 metrów długości), nie ma gdzie się położyć, głowa przy głowie, setki ludzi tłoczących się na marmurowych plażach, hałas z barów... Najczęstszymi odwiedzającymi (ponieważ wyspa jest blisko stałego lądu) są Serbowie, Rumuni, Bułgarzy, Mołdawianie, Macedończycy i kilka samochodów z Bośni i Hercegowiny. Zdecydowanie przeważają nad Grekami! Niestety z tego powodu tej wyspy absolutnie nie polecam osobom, które chcą odpocząć, zobaczyć i zrelaksować się na opustoszałych plażach, cieszyć się spokojem bez słyszenia języków - takich mieszanek rosyjskiego, które częściowo rozumieją, a po kilku dniach obecność tych narodowości naprawdę będzie bardzo denerwować. Piękno i autentyczność wyspy jest zepsuta głównie przez te leżaki otaczające całe plaże.
Ładne wakacje, lokalizacja Limenaria jest fajna, willa ma super lokalizację 50 kroków od miejskiej plaży i najbliższej tawerny.
Wyspa Thassos jest ładna - piękna przyroda, ale ma kilka dość dużych minusów. Jakie to są? Najpiękniejsze miejsca są całkowicie zajęte przez parasole i leżaki (w niektórych miejscach nawet 15 rzędów parasoli, podczas gdy plaża ma na przykład tylko 100 metrów długości), nie ma gdzie się położyć, głowa przy głowie, setki ludzi tłoczących się na marmurowych plażach, hałas z barów... Najczęstszymi odwiedzającymi (ponieważ wyspa jest blisko stałego lądu) są Serbowie, Rumuni, Bułgarzy, Mołdawianie, Macedończycy i kilka samochodów z Bośni i Hercegowiny. Zdecydowanie przeważają nad Grekami! Niestety z tego powodu tej wyspy absolutnie nie polecam osobom, które chcą odpocząć, zobaczyć i zrelaksować się na opustoszałych plażach, cieszyć się spokojem bez słyszenia języków - takich mieszanek rosyjskiego, które częściowo rozumieją, a po kilku dniach obecność tych narodowości naprawdę będzie bardzo denerwować. Piękno i autentyczność wyspy jest zepsuta głównie przez te leżaki otaczające całe plaże.
Brudna woda przy miejskiej plaży, musisz iść pieszo do Metalii lub w kierunku Tripiti - warto, super spacer.
WyżywienieGrecja tylko bez wyżywienia :-) Kolacje / obiady w różnych miejscach (podróżowaliśmy), porcje mniejsze niż zwykle w Grecji, takie „smutne” porcje - zamiast chleba pita lub warzyw do wszystkiego frytki. Smakowo jednak dobre!
ZakwaterowaniePiękna willa, domowa atmosfera, świetna lokalizacja, czystość... Jedno z najlepszych miejsc noclegowych bez wyżywienia, jakie miałam w Grecji. 100% satysfakcji!!!
UsługiWystarczające sprzątanie oraz wymiana ręczników i pościeli. Bardzo miła gospodyni.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate




