Byliśmy we dwoje (małżeństwo bez dzieci) z zamiarem bardziej zwiedzania okolicy niż leżenia na plaży. I rzeczywiście, na Rodosie jest co zobaczyć. To piękna wyspa! Hotel był słabszy, Ixia to coś jak Václavák, ale świetny jest dojazd do głównego miasta! Wszędzie piszą o autobusie, ale nikt nam nie powiedział, że z Ixii to piękny, niecałogodzinny spacer wzdłuż plaży... w ciągu tych 11 dni przeszliśmy ją co najmniej 5 razy, zwłaszcza powrót wieczorem był bezbłędny. Zdecydowanie polecam wynająć samochód, dwudniowa wycieczka po wyspie była wraz z rejsem statkiem najważniejszym punktem naszej wakacji. W dwa dni można objechać wyspę, ale samochód przydałby się też na więcej dni, okolica jest przepiękna. Co do biura podróży – pani delegatka zawsze była dostępna i pomocna.
PlażaSamo dotarcie do jakiejkolwiek plaży odbywa się przez bardzo ruchliwą drogę. Istnieje kilka opcji: można przejść przez kompleks innego hotelu i od razu się tam kąpać, albo pójść dalej na plażę (maksymalnie 5 minut), gdzie można za 8 euro/2 osoby wypożyczyć parasol z leżakami. Bez wypożyczenia parasola nie wyobrażam sobie dnia na plaży – nie ma tam cienia, a leżenie na kamieniach nie jest zbyt przyjemne. Uważam, że dla tych, którzy chcą spędzać wakacje w taki pasywny sposób, lepsze są wakacje gdzie indziej niż w Ixii. Z dziećmi polecam na przykład Kamiros, gdzie jest piękny rodzinny hotel tuż przy plaży z darmowymi leżakami itp., Ixia nie jest odpowiednia dla rodzin.
WyżywienieHotel nie wiem, Ixia - wszędzie to samo, właściwie nie ma znaczenia, dokąd pójdziesz, zwykła cena obiadu i napoju dla dwóch osób to około 20-25 euro. Co nas zaskoczyło, to fakt, że ceny w Carrefourze były podobne do tych w małych supermarketach, więc nie ma znaczenia, gdzie kupujesz żywność.
ZakwaterowanieWiedzieliśmy, że idziemy do tańszego hotelu, więc nie mieliśmy wygórowanych oczekiwań. Pani sprzątała prawie codziennie, co było miłe. Słabsze było wyposażenie kuchni, które nam co prawda nie przeszkadzało, ale jeśli ktoś rozważa gotowanie, to z jednego mini garnka na 5 parówek to naprawdę się nie uda. Brakowało tam praktycznie wszystkiego do gotowania. Łazienka była bardzo zużyta, ale wszystko, włącznie z suszarką do włosów, działało. Lodówka działała, włącznie z zamrażalnikiem. Klimatyzacja jest absolutnie niezbędna i nie jest wliczona w cenę, czyli dodatkowo 6 euro za dzień. Balkoniku nie wykorzystaliśmy, ponieważ od rana świeciło na niego słońce, ale nadawał się do suszenia rzeczy.
UsługiRecepcja zawsze obsadzona, maksymalnie recepcjonista był w barze tuż obok, więc nie było problemu, aby cokolwiek załatwić w każdej chwili. Wszyscy byli mili. Nie korzystaliśmy z żadnych dodatkowych usług poza noclegiem.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate