Chciałabym na wstępie napisać, że nigdy i nigdzie nie piszę recenzji, ale z tego miejsca byłam naprawdę rozczarowana i może mają możliwość coś zmienić i poprawić. Przyjechaliśmy do hotelu około 22:00, właściwie autobus zatrzymał się na przystanku, a do hotelu doszliśmy drogą, którą opisała nam delegatka (nie fatygowała się iść z nami). Pokoje mogłyby być lepiej wyposażone, usytuowane, ale to hotel trzygwiazdkowy, więc żadnego luksusu. Ogólne wrażenie jest takie, że Grecji naprawdę już nie potrzebuję widzieć. Nasza pani delegatka była w innym hotelu, co było dość niepraktyczne. Informacje, jeśli już jakieś miała, były złe, najlepiej było wszystko samemu sprawdzić i załatwić. Na przykład przedłużenie pobytu mówiła nam do 16:00 za opłatą 20€, ale w rzeczywistości rozmawiałam z właścicielem i powiedział mi, że maksymalnie do 14:30 za 15€, ze względu na sprzątanie pokoju. Więc o 14:30 opuściliśmy pokój i czekaliśmy dwie godziny na autobus, duża rezerwa czasowa! Delegatka, która nic nie załatwiła, nic nie wiedziała, a na dodatek zapomniała o nas na lotnisku przy odlocie, kiedy powiedziała, że mamy gdzieś poczekać i przyjdzie po nas, ale już nie przyszła.
PlażaBardzo brudna, nieposprzątana. Widać wyraźnie, że nikt się nią nie zajmuje, całe Lesbos jest zalane plastikiem i brudem. Na piasku na plaży są niedopałki, plastik, morskie odpady takie jak wodorosty itp.
WyżywienieJedzenie było dostosowane do stereotypowych starszych typów. Śniadania były dobre, mieli doskonały sok pomarańczowy. Kolacje podawano przy stole w wygodzie, ale jeśli czegoś nie jadłeś, to pech, musieliśmy codziennie pytać, co jest na kolację. Myślę, że nawet dla pracowników hotelu lepiej byłoby zrobić na papierze rozpis lub jakieś menu, co jest na kolację danego dnia.
ZakwaterowaniePo przyjeździe do hotelu dostaliśmy pokój z widokiem na lokalną bistro, a ponieważ był na pierwszym piętrze, widzieli nas aż... Załączam zdjęcie jako przykład. Od razu poprosiłam o zmianę pokoju, ale były pełne. Zaproponowano mi, że w poniedziałek moglibyśmy się przenieść, ale ponieważ odlatywaliśmy we wtorek, nie miało to sensu. W związku z tym sami zadbaliśmy o prywatność, przebierając się pod kocami rzuconymi na balkonowe balustrady. Pokój zwyczajny, wystarczający na przespanie się. Łazienka okropna, zaniedbana i mała, zwłaszcza prysznic. Nikt też nie czyścił odpływu, więc pierwszego dnia po prysznicu mieliśmy powódź (z takiego małego kanału, który jest na podłodze w łazience) aż do połowy pokoju. Suszarka oczywiście nie była częścią łazienki, jak napisano w opisie, ale poprosiłam o nią, tylko ten zasada mnie denerwuje. Jeśli coś jest napisane w opisie, powinno się zgadzać. W przeciwnym razie nie byłoby problemu, żeby przynieść własną.
UsługiPokojówki nie mówią ani po angielsku, ani po niemiecku!!! To całkowicie absurdalne, że pokojówka „wyrzucała” mnie z pokoju. Sama długo wykonywałam tę pracę, więc wiem, jak to wszystko działa. Śniadania były do 10:00, a pokojówki o 9:45 weszły prosto do pokoju bez pukania i wcale nie przeszkadzało im, że jesteśmy w pokoju, więc powiedziałam pani, że może przyjść za godzinę, ale nie zrozumiała... W końcu jakoś się dogadałyśmy, ale chyba nie do końca, bo przyszła znowu o 10:15, tym razem z koleżanką, ale ona też nie znała innego języka niż grecki, więc nie pozostało nic innego, jak powtórzyć to i zamknąć drzwi. Na tej części wyspy wcale nie obowiązuje zasada: Nasz klient, nasz pan. Wymiana ręczników i pościeli odbyła się standardowo trzeciego dnia, kurz nie był ścierany przez cały pobyt, łazienka była chyba tylko przemywana wodą, bo ciągle była brudna. W aneksie kuchennym było kilka sztuk naczyń, z których korzystaliśmy, ale musieliśmy je sami umyć, ponieważ pokojówki nie dotknęły tych naczyń przez cały tydzień, a na pokoju nie było ani płynu do mycia, ani gąbki. Ogólne wrażenie to jeden wielki brud w tym hotelu. Ale w ostatni dzień wyjazdu nie było im wstyd poprosić o napiwek.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate