Przyjemne wakacje, hotel Iris znajduje się w odległości spaceru od stolicy Kos, co było naszym kryterium wyboru. Otoczenie hotelu jest spokojne, znajduje się w zabudowie hotelowej. W okolicy hotelu nie podobały nam się szczególnie plaże, ta najbliższa hotelowi robiła naprawdę nieprzyjemne wrażenie. Jest przy głównej drodze. Kos odwiedziliśmy na przełomie września i października, czego początkowo się obawialiśmy ze względu na pogodę, jednak poza jednym dniem z zachmurzonym niebem było słonecznie. Zaleta - wypożyczalnia rowerów i motocykli bezpośrednio przy hotelu. Polecam wypożyczyć rowery i wybrać się na dalsze piaszczyste plaże.
PlażaNajbliższa plaża przy hotelu wygląda jak droga dojazdowa, gdzie naprawdę nie ma ładnego miejsca do leżenia, oferuje kilka leżaków za opłatą, w sezonie 5 euro, poza sezonem ceny spadają o 1 euro za zestaw. Polecam wybrać się na piaszczyste plaże, w promieniu 10 km (Tigaki) je znajdziesz, a także miejsce Therma (siarkowe źródło wpływające do morza), gdzie miejscami woda jest naprawdę gorąca, i zabierz ze sobą stare, a jeśli nie, to przynajmniej ciemne kąpielówki. Wyszłam z siarki z brązowymi, pierwotnie żółtymi kąpielówkami :) po drodze miniesz AGIOS FOKAS, gdzie również jest ładne kąpielisko (na małych kamykach).
WyżywienieHotel oferuje tylko śniadania. Przez cały czas nic się w śniadaniu nie zmieniło. Oferta: talerz z szynką i suchą kiełbasą, plasterki sera, miseczka z jogurtem greckim, miseczka z oliwkami, chleb, pakowane dżemy, masło, do jogurtu płatki czekoladowe i zwykłe kukurydziane. Dwa czajniki z ciepłą wodą na herbatę - tylko czarną (cytryna nie była dostępna) oraz kawa - dzbanek z mlekiem. To powtarzało się bez zmian przez całe 12 dni. Jako miły dodatek oceniam toster i opiekacz do tostów. Jajka na twardo przygotują za opłatą. W okolicy hotelu znajduje się minimarket, który oferuje prawie wszystko, czego potrzebujesz, ceny pod koniec sezonu nie zmieniły się. Na głównej ulicy jest wiele tawern i restauracji, które oferowały smaczne jedzenie w rozsądnych cenach.
ZakwaterowaniePrzed rezerwacją hotelu zaoferowano nam za dopłatą 1000,- (lub nieco ponad 1000,-) koron na osobę zakup tzw. studia z aneksem kuchennym, na co się zgodziliśmy, ponieważ hotel oferuje tylko śniadania. Liczyliśmy na to, że od czasu do czasu przygotujemy sałatkę lub coś drobnego na obiad czy kolację. Po przyjściu do pokoju bezskutecznie szukaliśmy aneksu kuchennego, na stoliku pod lustrem czekał na nas czajnik elektryczny, a na niskiej szafce na buty znajdowała się jednopłytkowa kuchenka, pod którą w szafce znajdowały się dwie filiżanki, miseczki, jedna mała patelnia i rondel. W szufladzie znaleźliśmy sztućce. Tak prezentuje się oferta studia z aneksem kuchennym. Jeśli ktoś chciałby przygotować sałatkę, nie znajdzie nic, w czym mógłby ją wymieszać ani na czym pokroić (ostrego noża też nie ma, tylko sztućce stołowe), lodówka z zamrażalnikiem była czysta i wystarczająca. Wszystkie używane naczynia myje się w łazience - logicznie (brak środków czystości, wszystko własne). Przy rezerwacji wycieczki mieliśmy okazałe zakwaterowanie - z widokiem na ogród. Proszę was, wszystkie pokoje w tym hotelu mają widok na ogród, ponieważ otacza go z każdej strony około dziesięciu metrów ogrodu. Każdy pokój ma całkiem gustowny balkon, nowy budynek za basenem, dolne pokoje mają taras. Na zdjęciach udostępnionych tutaj przez biuro podróży widoczny jest nowy, prawdopodobnie bardziej luksusowy budynek, my jednak mieszkaliśmy w tym starszym.
UsługiPokoje sprzątane dobrze, codziennie, ręczniki wymieniane co drugi dzień, a w przypadku zabrudzenia codziennie. Pościel co drugi dzień. Zadowolenie. Basen na zdjęciach biura podróży zazwyczaj wygląda na duży, a rzeczywistość jest prawie zawsze inna, tutaj nas to zaskoczyło, basen naprawdę duży, leżaki i parasole za darmo i w wystarczającej ilości. Co nas dość nieprzyjemnie zaskoczyło, to fakt, że chemia była wrzucana i wlewana do basenu rano około dziewiątej, co uważam za okropne.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate