Luksusowe wakacje w Emiratach. Lokalizacja hotelu była świetna, przepiękny widok na lagunę i miasto. Niedaleko hotelu znajdują się „Wenecje” z kołem oraz kilka meczetów. W Sharjah, oprócz hotelu, spotkaliśmy tylko niewielu turystów, ale za to wielu mieszkańców (w przeciwieństwie do Dubaju).
Jeśli chodzi o ubiór – kobiety powinny mieć zakryte ramiona i kolana, ale to zasada była przestrzegana przez niewielu turystek, mimo to nie widzieliśmy, aby miały jakiekolwiek problemy z miejscowymi lub nawet z policją. W Sharjah nie wolno pić ani przywozić alkoholu, więc trzeba na to uważać.
Kontrole na lotnisku w Dubaju: po przylocie kontrola paszportu, a następnie skanowanie bagażu podręcznego (osoba kontrolująca nawet nie patrzyła na ekran :). Przed odlotem – jeszcze większy spokój niż w Pradze (kontrola paszportu, bagażu podręcznego), miałam ze sobą antybiotyki i ercefuryl (w walizce) i nikt nie robił z tego problemu (zaleca się mieć receptę od lekarza).
Drugiego dnia odwiedziła nas delegatka z ofertą wycieczek (listę otrzymaliśmy po przylocie od kierowcy transferu), wybraliśmy zwiedzanie Dubaju i Abu Zabi. Żadna z wycieczek się nie odbyła z powodu braku zainteresowania (minimum 6 osób), niestety pani delegatka poinformowała nas dzień wcześniej, w przypadku Abu Zabi o 17 dzień przed wyjazdem i to dopiero po naszym naleganiu. Jedyną wycieczką, która się udała, było zjeżdżanie po wydmach na pustyni jeepem z anglojęzycznym kierowcą – największe przeżycie!! Polecam!!
PlażaW godzinach porannych trochę zatłoczona, po południu prawie pusta piękna, czysta plaża. Wejście jest łagodne, plaża z drobnym piaskiem. Morze przejrzyste, ciepłe, fale w sam raz (ale to zależy od pory roku :)).
WyżywienieMieliśmy tylko śniadania, które były podawane w formie bufetu. W niektóre dni musieliśmy czekać na wolny stolik (około godziny 9), w przeciwnym razie wszystko było w porządku. Był duży wybór, a kelnerzy na bieżąco dolewali nam świeży sok pomarańczowy. Dodatkowo codziennie znajdowaliśmy w pokoju 2 małe butelki niegazowanej wody butelkowanej.
ZakwaterowanieZaraz po przylocie na lotnisko miło nas zaskoczył transfer z lotniska - prywatny przejazd luksusowym samochodem bezpośrednio do hotelu (a potem z powrotem na lotnisko). Do hotelu przyjechaliśmy około 9 rano, ale meldunek mieliśmy mieć dopiero o 14. Jednak jak potem wielokrotnie słyszeliśmy od pracowników hotelu „żaden problem”, więc mogliśmy się od razu zameldować. W pokoju było duże łóżko małżeńskie, telewizor, sofa, toaletka itp., na korytarzu duża wbudowana szafa z sejfem, żelazkiem i deską do prasowania. W łazience oprócz umywalki, wanny i toalety był też bidet. W pokoju było ogromne okno z pięknym widokiem na miasto.
Mieliśmy w pokoju czajnik elektryczny i kilka saszetek herbaty (chyba była rumiankowa, jaśminowa,...) oraz saszetki kawy 3 w 1, cukier, 2 kubki, łyżeczki,...
Pokój sprzątano codziennie, w tym wymieniano pościel i ręczniki. W łazience uzupełniano miniaturki mydła, żelu pod prysznic, odżywki i mleczka do ciała. (W pakiecie były też płatki do demakijażu, patyczki do uszu i nić dentystyczna,...). Kiedy szliśmy do basenu lub na plażę, zawsze dostawaliśmy nowe ręczniki.
Baseny były 2 pływackie i jeden dla dzieci. Trochę starsze, widać było ząb czasu. Do dyspozycji były leżaki.
Wifi mieliśmy za darmo przez cały pobyt (nie wiem, czy to standard), prędkość była dobra - udało nam się obejrzeć film online :)
Tuż za hotelem jest meczet, który 5 razy dziennie ogłasza modlitwę - pierwsza o wpół do szóstej rano :(
UsługiJak już wspomniałam - nic nie było problemem. Wszyscy dobrze mówili po angielsku, byli bardzo pomocni i uśmiechnięci :) Hotel oferuje około 3 razy dziennie bezpłatny transport autobusem tam i z powrotem na plażę hotelową, a także do centrum Sahara w Sharjah oraz do centrum Dubai Deira (skąd można dojechać metrem do centrum). Należy zgłosić się na recepcję z wyprzedzeniem, ponieważ na przykład transport autobusem do centrum Dubai Deira jest pełny na 2 dni do przodu, więc nie zapomnij zrobić rezerwacji na czas. (Liczba miejsc na transport na plażę nie była ograniczona).
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate