To był nasz pierwszy raz w Egipcie i trochę się martwiliśmy, ale bez powodu. Hotel jest piękny, zadbany, czysty, wszędzie pełno zieleni. Obsługa stale sprzątała, myła podłogi i dbała o ogród. Personel jest dyskretny, ale pomocny, uprzejmy i wita gości z uśmiechem. Dotarliśmy do hotelu o 21:00, tuż przed końcem kolacji, ale i tak zostaliśmy odesłani do jadalni i nie poganiani. Poza tym o tej porze było mniej ludzi, co również było świetne. Nie musieliśmy blokować leżaków rano ani przy basenie, ani na plaży, zawsze było miejsce. Mój mąż wybrał hotel głównie ze względu na miejsce do kitesurfingu, które znajduje się tuż przy hotelowej plaży, więc miał tam swój kitesurfing i sprzęt i mógł surfować o każdej porze. I opiekowali się nim jak swoim, pomagali we wszystkim, a nawet od razu zauważyli, że przestał dmuchać i przypłynęli po niego łódką :-) I tak naprawdę byliśmy razem, chociaż on prowadził, podczas gdy mieszkał tuż obok :-) Dzieci w wieku 13 i 19 lat również były zadowolone z hotelu.
Zakwaterowanie
Mieliśmy pokój premium, blisko basenu i plaży. Do jadalni trzeba było kawałek dojść, ale przynajmniej można było zrobić krok :-). Pokój był duży, niczego nam nie brakowało, ładny taras, ładna łazienka. Sprzątanie odbywało się codziennie, uzupełniano wodę, dawano nam jej mnóstwo, więc mieliśmy wystarczająco dużo do picia i mycia zębów. Raz sprzątacz dał nam piwo i Sprite'a, colę, więc daliśmy mu 2 EUR w ramach podziękowania, a potem ciągle uzupełniał lodówkę. Zawsze zostawialiśmy mu tam 2 EUR :-) Było mnóstwo miejsca do przechowywania, duże szafy, wieszaki itp. Byłam też zaskoczona, jak duże były dzieci śpiące na składanych krzesłach, każde miało około 1,5 łóżka.
Wyżywienie
Jedzenie w głównej jadalni było dobre, duży wybór, na przykład dużo ciast, ale bez rewelacji kulinarnych. Sałatek było wystarczająco dużo, owoców mniej. Ale w sumie pięć razy wybraliśmy się na kolację do restauracji a'la carte, warto, jedzenie jest tam świetne. Wystarczy zamówić online przez panel w głównej jadalni. Zawsze gdzieś było miejsce. Zawsze rezerwowaliśmy 2-3 terminy wcześniej. Dla nas najlepsze są restauracje azjatyckie i lokalna Aladin. Włoska nas rozczarowała - pizza w ogóle nie była przyprawiona, dla nas wszystkich. Ryb nie próbowaliśmy. Można też zamówić więcej niż raz podczas pobytu na ten sam posiłek. We wszystkich restauracjach są zawsze dwa razy o 18:30 i 20:15 każdego dnia, więc trzeba po prostu spróbować podczas rezerwacji, żeby zobaczyć, kiedy będzie wolny :-) Tam nie ma opłat, jest po prostu osobna część menu, gdzie jest już coś za opłatą. Jest tam także restauracja czynna całą dobę, chodziliśmy tam kilka razy na lunch, jedząc burgery, skrzydełka, sałatkę, tortille itp.
Obsługa w hotelu
W recepcji dostaje się karty na ręczniki, które następnie zabiera się i wieczorem wymienia na karty na plaży lub przy basenach. Bary były świetne, za kilka groszy robili „lepsze koktajle” :-), bar przy recepcji był najlepszy. Poszliśmy tam też na kawę, jadalnia była okropna. Aquapark był fajny, byliśmy tam tylko raz, teraz mamy większe dzieci i nie zajmują im już tyle czasu. Woda była ciepła. Baseny były fajne, ale nie wszystkie były podgrzewane, ale ten, który był, miał 30 stopni. Codziennie aqua aerobik, ciekawe gry na plaży z animatorami, rozdawali też nagrody. Armata z pianą była fajna.
Plaża
Plaża była tuż za hotelem, ładna, czysta, mnóstwo leżaków i parawanów, bar na plaży. Po prostu spacerowaliśmy po morzu, woda sięgała nam do kolan. Trochę nas zaskoczył piasek, miejscami przypominający błoto, śliski. Ale woda była czysta, przejrzysta. Nie poszliśmy popływać z pomostu, tam można wejść, jest już głęboko. Pływaliśmy w basenie. Pierwszego dnia na plaży byliśmy otoczeni ludźmi oferującymi wszystko, około siedmiu, na szczęście następnego dnia nas rozpoznali, więc nie zadawali zbyt wielu pytań, tylko natarczywy fotograf gonił nas codziennie.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate