+ Ładny plac zabaw dla dzieci
- papierowe ściany, małe porcje jedzenia, niesprawny basen, drożej
WyżywienieŚniadanie standardowe szwedzkie stoły - ser, salami, chrupki, jogurt, trochę warzyw, czasem parówki lub jajka. Herbata, kawa, mleko. Kucharka na prośbę chętnie przygotowała dzieciom kakao. Kolacja dobra, ale strasznie mała. Na przykład risotto było porcją dziecięcą wielkości jednej gałki lodów (naprawdę tak małej), porcja dla dorosłych to dwie gałki :-( Do dziś nie rozumiem, jak mogli myśleć poważnie, że komuś to wystarczy. Ale na obronę muszę napisać, że na prośbę męża o podwójne porcje dodatków je dostał.
ZakwaterowaniePokój dla rodziny mniejszy, ale na to byliśmy przygotowani. Papierowe ściany, słychać rozmowy, telewizję... lepiej zabrać ze sobą zatyczki do uszu. Rozczarowała nas możliwość podłączenia do internetu (obiecane w całym obiekcie, działało tylko przy recepcji) - jednak prawdopodobnie było to tylko tymczasowe - uszkodzony router.
UsługiOznaczony basen był zanieczyszczony przez budowlany bałagan, prowizoryczny dmuchany był strasznie brudny, pełen kłaczków zielono-brązowych glonów - nie do użytku. Rozczarowało nas również płatne łóżeczko dziecięce, o którym nie było ani słowa podczas rezerwacji wycieczki. O częściowo nie działającym internecie już pisałam. Poza tym pozytywem było ładne plac zabaw dla dzieci.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate