Běla Ocena: 3/5 Czechy, Jesioniki
Opinie o hotelu: 26
Zablokowane opinie: 6
Średnią ocenę obliczamy z opinii opublikowanych w ciągu ostatnich 3 lat.
Petra H.
Zweryfikowana opinia (Invia.cz) Data pobytu: Lipiec 2017 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Lipiec 2017
Wakacje były krótkie, ale w pełni z nich skorzystaliśmy. Nie zmarnowaliśmy ani jednego dnia, wokół jest wiele do zobaczenia i podziwiania...
Domowa kuchnia. Menu na jednej stronie A4. Trochę brakowało mi tam więcej opcji na zdrowsze jedzenie - sałatki, makarony, potrawy niesmażone. Poza tym jednak świetnie, wszystko było doskonałe..
ZakwaterowanieZakwaterowanie na bardzo wysokim poziomie - czyste, wygodne
UsługiNie skorzystaliśmy z usług hotelu - nie było pogody na kąpiel na zewnątrz..
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Jana V.
Zweryfikowana opinia (Invia.cz) Data pobytu: Lipiec 2016 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Sierpień 2016
Pensjonat w ładnym miejscu, ale czujesz się tu jak na zielonej szkole. Albo coś musisz, albo nie możesz. Właściciel to zarozumiały człowiek, który nawet nie potrafi się przywitać. Wyjechaliśmy do domu dzień wcześniej, bo naprawdę nie byliśmy wcale zadowoleni. Jesioniki są piękne, ale nie w tym pensjonacie.
Chcieliśmy skorzystać z jacuzzi, ale po odpowiedzi właściciela, że czeka na inspekcję sanitarną i musi je cały dzień czyścić, zmieniliśmy zdanie
WyżywienieNa szczęście mieliśmy opłacone tylko śniadanie. Było skromne, tylko dwa rodzaje serów i wędlin. Brakowało wody, o którą musieliśmy prosić. Jeśli były jajka sadzone lub kiełbasa, wszystko było zimne, a na śniadanie chodziliśmy o ósmej rano, kiedy się zaczynało. Na szczęście znaleźliśmy w Białej wspaniałą restaurację rybną, do której chodziliśmy na pstrągi.
ZakwaterowaniePokój urządzony ładnymi meblami, ale jedno małe okienko, które nie pozwalało w ogóle przewietrzyć pokoju. Do przykrycia tylko pierzyny wypełnione pierzem, co w sierpniu naprawdę nie było wygodne. Innego koca nie było do dyspozycji. Muszę pochwalić łazienkę, z której często korzystaliśmy w upale. Brakowało wentylatora, a ponieważ obowiązywał zakaz używania własnych urządzeń elektrycznych, nie miało sensu go kupować. Prawdopodobnie właściciel by nas wyrzucił.
UsługiPo przybyciu do pensjonatu kazano nam zdjąć buty i przechować je w obrzydliwie śmierdzącym pomieszczeniu. Ponadto należało przestrzegać ciszy nocnej, a na przykład za zabrudzenie pościeli groziła kara 200 CZK. Za własny alkohol w pokoju nawet 1000 CZK. Zakazów i nakazów było na dwie strony A4.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate














