Jasmine Ocena: 2/5 Bułgaria, Słoneczny Brzeg, Słoneczny Brzeg
Anonim
Niezweryfikowana opinia Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu
Chciałabym wszystkich przestrzec przed Hotelem Jasmin. Na początku pobytu płaci się kaucje 30 euro od zniszczeń. Nas Pani rezydent i całą grupę zapewniała ze zniszczenia zdarzają się bardzo rzadko. Pod koniec pobytu u wielu osób okazało się, że zniknęły sztućce, wieszaki, filiżanki a w naszym wypadku jakaś miska której nie widzieliśmy na oczy. Ja rozumiem żeby w pojedynczym przypadku coś się nie zgadzało bo pomyłki się zdarzają, ale większości uczestnikom coś zaginęło. Nikomu nawet do głowy nie przyszło żeby przyjść z pracownikiem na początku i zrobić podglad całego pokoju, totalna komedia. Niestety my byliśmy jako pierwsi i zapłaciliśmy 5 leva, żeby odzyskać pieniądze wpłacone za kaucje. Niby mała kwota ,ale chodzi o zasady i zszarpane nerwy a w tym hotelu najwyraźniej nie mają pojęcia co to jest.Żeby opinia była obiektywna do plusów mogę zaliczyć dobre położenie (dla osób, które lubią ciszę i spokój) i miłego Pana barmana. Osobiście nie polecam tego hotelu jakość niska tak jak cena...
Chciałabym wszystkich przestrzec przed Hotelem Jasmin. Na początku pobytu płaci się kaucje 30 euro od zniszczeń. Nas Pani rezydent i całą grupę zapewniała ze zniszczenia zdarzają się bardzo rzadko. Pod koniec pobytu u wielu osób okazało się, że zniknęły sztućce, wieszaki, filiżanki a w naszym wypadku jakaś miska której nie widzieliśmy na oczy. Ja rozumiem żeby w pojedynczym przypadku coś się nie zgadzało bo pomyłki się zdarzają, ale większości uczestnikom coś zaginęło. Nikomu nawet do głowy nie przyszło żeby przyjść z pracownikiem na początku i zrobić podglad całego pokoju, totalna komedia. Niestety my byliśmy jako pierwsi i zapłaciliśmy 5 leva, żeby odzyskać pieniądze wpłacone za kaucje. Niby mała kwota ,ale chodzi o zasady i zszarpane nerwy a w tym hotelu najwyraźniej nie mają pojęcia co to jest.Żeby opinia była obiektywna do plusów mogę zaliczyć dobre położenie (dla osób, które lubią ciszę i spokój) i miłego Pana barmana. Osobiście nie polecam tego hotelu jakość niska tak jak cena...
Anonim
Niezweryfikowana opinia Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu
DRADZAM i to bardzo poważnie. Rok temu dostałam pokój w tym hotelu - można powiedzieć, że było w miarę dobrze. Owszem - hotel jest do spania a nie mieszkania ale żeby po mieszkaniu, za który w końcu się płaci walały się kłęby włosów, śmieci, kurzu.. bez przesady.. Wróciłam tu rok później, zwyczajnie z nastawieniem, ze warto każdemu dać drugą szansę i że może będzie lepiej. Niestety - na 10 dni ręczniki wymieniono nam JEDEN RAZ !! Tak - jeden, jedyny raz, i nie żartuję. Rozmowa ze sprzątaczkami oraz z panią "meneger" hotelu skończyła się na jej dwóch słowach, że co 4 dni dostanę pościel oraz nowe ręczniki. Niestety - pościeli nie wymieniono. Ręczniki raz po 4 dniach i na tym koniec. Obok łóżka w pierwszy dzień pobytu jakieś pęczki włosów z kurzem, w wannie włosy łonowe po poprzednich turystach, pościel z plamkami krwi ! Uwaga - tej pościeli nam nie wyprano, sprawdziłam po wymianie i otrzymaliśmy dokładnie tę samą - jedynie zapewne przemaglowana. Zapewne po zwróceniu uwagi rezydentowi i prośbę o reakcję na te problemy panie sprzątające pewnie się zemściły bo po powrocie w któryś dzień zastaliśmy w pokoju rozbitą lampkę. Sprawę zgłosiliśmy pani meneger oraz rezydentowi - zapewniono nas, że wszystko będzie ok i sprawa załatwiona. O dziwo podczas wymeldowania nagle oświadczono nam, że nie otrzymamy kaucji 30€ z uwagi na zniszczenie lampki nocnej. Po lekkiej awanturze w końcu ktoś przez tel. uznał, że nie musimy płacić - ale trzeba było się o to twardo postawić !! Żenująca sytuacja, ewidentne złośliwe działanie na szkodę turystów, których z resztą w sprawie samych kiepskich lub uszkodzonych lampek zgłosiło się zaraz po nas więcej... Naciąganie na pieniądze ?? Sami oceńcie.. Śmieci zabierane codziennie i na tym koniec. Do morza blisko, ok 15 min. na spokojnie głównym deptakiem. Ceny przystępne, smaczne jedzonko na mieście. Bułgarię polecam, ale absolutnie nie w tym hotelu.
DRADZAM i to bardzo poważnie. Rok temu dostałam pokój w tym hotelu - można powiedzieć, że było w miarę dobrze. Owszem - hotel jest do spania a nie mieszkania ale żeby po mieszkaniu, za który w końcu się płaci walały się kłęby włosów, śmieci, kurzu.. bez przesady.. Wróciłam tu rok później, zwyczajnie z nastawieniem, ze warto każdemu dać drugą szansę i że może będzie lepiej. Niestety - na 10 dni ręczniki wymieniono nam JEDEN RAZ !! Tak - jeden, jedyny raz, i nie żartuję. Rozmowa ze sprzątaczkami oraz z panią "meneger" hotelu skończyła się na jej dwóch słowach, że co 4 dni dostanę pościel oraz nowe ręczniki. Niestety - pościeli nie wymieniono. Ręczniki raz po 4 dniach i na tym koniec. Obok łóżka w pierwszy dzień pobytu jakieś pęczki włosów z kurzem, w wannie włosy łonowe po poprzednich turystach, pościel z plamkami krwi ! Uwaga - tej pościeli nam nie wyprano, sprawdziłam po wymianie i otrzymaliśmy dokładnie tę samą - jedynie zapewne przemaglowana. Zapewne po zwróceniu uwagi rezydentowi i prośbę o reakcję na te problemy panie sprzątające pewnie się zemściły bo po powrocie w któryś dzień zastaliśmy w pokoju rozbitą lampkę. Sprawę zgłosiliśmy pani meneger oraz rezydentowi - zapewniono nas, że wszystko będzie ok i sprawa załatwiona. O dziwo podczas wymeldowania nagle oświadczono nam, że nie otrzymamy kaucji 30€ z uwagi na zniszczenie lampki nocnej. Po lekkiej awanturze w końcu ktoś przez tel. uznał, że nie musimy płacić - ale trzeba było się o to twardo postawić !! Żenująca sytuacja, ewidentne złośliwe działanie na szkodę turystów, których z resztą w sprawie samych kiepskich lub uszkodzonych lampek zgłosiło się zaraz po nas więcej... Naciąganie na pieniądze ?? Sami oceńcie.. Śmieci zabierane codziennie i na tym koniec. Do morza blisko, ok 15 min. na spokojnie głównym deptakiem. Ceny przystępne, smaczne jedzonko na mieście. Bułgarię polecam, ale absolutnie nie w tym hotelu.












