Gasthof Seestrand Ocena: 3/5 Austria, Salzburg, Zell am See
Vladimír Petráš
Zweryfikowana opinia Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu
Cudownie.
Po prostu siedzieć i patrzeć.
ALPY - najlepszy sposób na zakończenie lata.
Cudownie.
Po prostu siedzieć i patrzeć.
ALPY - najlepszy sposób na zakończenie lata.
Zakwaterowanie
Czysty, ładny.
Piękny widok na jezioro i góry.
Ale 3. piętro bez windy, mamy ponad 70 lat.
Wyżywienie
Śniadanie smaczne, ale monotonne. Kto nie wstał wcześniej, nie miał bułek i innych rzeczy. Kolacja jak w stołówce zakładowej...
Obsługa w hotelu
Złe parkowanie, małe miejsca, odpowiednie tylko dla Fiatów (bez urazy). Po godzinie 18 duży problem.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Zuzana D.
Zweryfikowana opinia Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu
Rodzinna atmosfera pensjonatu w towarzystwie przyjemnego otoczenia i własnego wejścia do jeziora bezpośrednio z prywatnego tarasu pensjonatu. Pensjonat znajduje się po drugiej stronie jeziora niż Zell am See, co ma wiele zalet - mniej arabskich turystów, piękny widok na miasteczko Zell am See wraz z fontanną jeziorną, spokojniejsza atmosfera.
Rodzinna atmosfera pensjonatu w towarzystwie przyjemnego otoczenia i własnego wejścia do jeziora bezpośrednio z prywatnego tarasu pensjonatu. Pensjonat znajduje się po drugiej stronie jeziora niż Zell am See, co ma wiele zalet - mniej arabskich turystów, piękny widok na miasteczko Zell am See wraz z fontanną jeziorną, spokojniejsza atmosfera.
Zakwaterowanie
Pokój mieliśmy od strony drogi, jednak droga nie jest zbyt ruchliwa, a widok jest raczej na zieleń na zboczu otaczającym drogę. Pokój odpowiadał standardowi 3*. Pensjonat ma własny taras z pomostem i wejściem do jeziora. Taras nie jest specjalnie utrzymany, ale dostępne są leżaki i parasole przeciwsłoneczne – dla nas wystarczające i przewyższające oczekiwania na 3*. W pensjonacie korzystaliśmy z przechowalni nart na nasze rowery – myślę, że jednak więcej niż 3 rowery nie zmieściłyby się w pomieszczeniu (mieliśmy szczęście, oprócz nas nikt inny tam rowerów nie miał).
Wyżywienie
W ramach półpensji oceniamy śniadania raczej poniżej średniej. Zawsze dostępnych było kilka rodzajów pieczywa (ciemne/jasne), 4 rodzaje serów, salami i 2 rodzaje szynki, gotowane na twardo jajko, pokrojony pomidor i ogórek sałatkowy, 4 rodzaje dżemów oraz musli z mlekiem. Na pewno każdy coś wybierze i się naje, ale spodziewałabym się większej różnorodności.
Na kolację dzień wcześniej wybierasz spośród 2 menu, ewentualnie na życzenie przygotują też wersję wegetariańską (zazwyczaj wszystko smażone). Do dyspozycji bar sałatkowy, zupa, danie główne i deser. Żadna sztuka kulinarna, raczej jak z lepszej stołówki szkolnej :).
Obsługa w hotelu
Właścicielka bardzo miła, stara się raczej mówić po niemiecku niż po angielsku :), ale rozumie, tylko chyba nie chce mówić po angielsku. Możliwość płatności kartą - tylko przez recepcję, ale i tak nie było problemu. Sprzątanie pokoju codziennie.
Plaża
Minimalna liczba osób na tarasie pensjonatu. Własne wejście, a okoliczne domki również mają prywatne wejścia i minimalną liczbę gości. Własne molo, które sąsiaduje z jednej strony z willą dla 4 rodzin, a z drugiej strony z tarasem restauracji pensjonatu, ale w wystarczającej odległości, aby nie czuć się „obserwowanym”. Woda czysta, orzeźwiająca. Możliwość wypożyczenia rowerów wodnych w pobliskim centrum rekreacyjnym.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate













