Hotel jest bardzo przyzwoity, nawet jeśli już coś pamięta. Ale mi to nie przeszkadza, bo jeśli na podłodze leży niebieski lub brązowy dywan, to nie ma to znaczenia. Mój pokój był jakieś 100 metrów od recepcji, co też nie ma znaczenia, ale przeszedłem przez niekończący się korytarz, ale po płaskiej powierzchni i po dywanie. Więc to też mi nie przeszkadza. I jak to zwykle bywa po poznaniu hotelu, poszedłem do pokoju wokół basenu, wokół siłowni i wsiadłem do windy, a od windy do pokoju było jakieś 8 metrów.
Zakwaterowanie
Zakwaterowanie było standardowe, ładnie urządzone, było wszystko, czego potrzeba. Łóżka, łazienka, balkon, lodówka, telewizor, sejf za dodatkową opłatą itd. W pokoju niczego mi nie brakowało, ani nic nie przeszkadzało. Nie przyjechałem na wakacje nad morze, żeby cieszyć się luksusową łazienką czy ogromnym telewizorem plazmowym. Tego tam nie było i też bym tego nie chciał.
Wyżywienie
Jedzenie w opcji all-inclusive było świetne, każdego dnia coś innego, poza standardowymi śniadaniami, ale i tak nigdy nie spróbowałam wszystkiego, bo było tego mnóstwo. Zaskoczyły mnie owoce. Pomarańcze były suche, mandarynki też, banany lekko brązowe, brzoskwinie suche i twarde. Nie spodziewałam się tego, bo owoce pochodziły z regionu Hiszpanii. Chciałabym delektować się takimi soczystymi, miękkimi i słodkimi brzoskwiniami, ale nie. I nie przeszkadza mi to, bo arbuz każdego dnia był jasny, czerwony i praktycznie bezpestkowy, podobnie jak jabłka itd.
Obsługa w hotelu
Dobra obsługa. Biedni recepcjoniści nie zatrzymywali się na recepcji, zawsze byli gotowi pomóc, gdy przechodziłem obok. Po przyjeździe wystarczyło, że podałem dowód tożsamości i wypełniłem formularz, i to wystarczyło. Chociaż formularz był w kilku językach, których nie rozumiałem, wpisałem imię i nazwisko, adres, numer telefonu itp. bez niczyjej pomocy. Trzeba było też użyć standardowego klucza, żeby wejść do pokoju, co również jest rzadkością, częściej używa się karty. Ale to też mi nie przeszkadzało.
Plaża
W recenzjach hotelu widziałem tylko, że ktoś napisał, że dostęp do plaży jest gorszy. W opisie hotelu napisano, że hotel znajduje się przy piaszczystej plaży. Ostatecznie to prawda, hotel znajduje się przy piaszczystej plaży, ale wejście do morza jest po skałach. Zatem wejście do morza jest fatalne. Po lewej stronie, hotel obok, który znajdował się za skałą, miał mniejszą piaszczystą plażę i piaszczyste wejście do morza. Jednak plaża ta nie była widoczna zza skały i trzeba było tam iść w kostiumie kąpielowym drogą, przez recepcję hotelu, a następnie na plażę. Z drugiej strony, na prawo od sąsiedniego hotelu można było przejść po skałach i żwirze wzdłuż morza i skał do odległej piaszczystej plaży i stopniowego, piaszczystego wejścia do morza. Tam plaża była tak długa, jak sięgał wzrok. Ale ścieżka wzdłuż morza i skał miała około 500 metrów długości, więc niewiele. Można było tam również przejść w kostiumie kąpielowym drogą, ale stromo pod górę. Droga na długą, piaszczystą plażę prowadziła więc wzdłuż morza, po żwirze, albo drogą pod strome, długie wzgórze. Ale droga mogła też prowadzić w obie strony.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate