Marie S.
Zweryfikowana opinia (Invia.cz) Data pobytu: Sierpień 2026 Dodana Sierpień 2026
Naprawdę podobały nam się nasze wakacje, ale głównie dlatego, że spędziliśmy w hotelu absolutnie minimum czasu. Zdecydowanie polecam wypożyczenie samochodu i objazd wyspy, Teneryfa jest przepiękna ❤️. Niesamowite, jak różnorodna może być jedna mała wyspa ????. Teide i otaczający go park narodowy zdecydowanie warto zobaczyć, podobnie jak Puerto de la Cruz i Anaga. Rejs z obserwacją delfinów i wielorybów również był wspaniałym przeżyciem.
Jeśli zależy Ci przede wszystkim na ładnej plaży, ten hotel zdecydowanie nie jest dla Ciebie. Najbliższa, w miarę przyzwoita plaża, Playa de la Arena, znajduje się około 15 minut spacerem stąd i nawet to było ogromnym rozczarowaniem. Byliśmy tam raz i nawet nie weszliśmy do wody z powodu ogromnej ilości glonów. Ocean naprawdę nam się spodobał dopiero podczas wycieczki na południe wyspy.
WyżywienieJedzenie nie było złe, ale bardzo mdłe i nie było dużego wyboru. Często brakowało talerzy i szklanek, a ogólnie wyglądało na to, że obsługa nie nadążała.
ZakwaterowanieWedług opisu mieliśmy mieć klimatyzację w pokoju, ale zamiast tego mieliśmy tylko starą klimatyzację, która wydawała tak głośny dźwięk, że nie dało się spać. Łóżko było absolutnie tragiczne, malutkie i z okropnie niewygodnym materacem sprężynowym. Mieszkaliśmy w apartamencie klasy ekonomicznej, który według opisu miał mieć gorszą lokalizację niż pozostałe pokoje, ale na podstawie tego opisu i zdjęć, które mu towarzyszyły, wyobrażałem sobie pokój z widokiem na ulicę lub coś podobnego, ale tak naprawdę mieszkaliśmy w piwnicy poniżej poziomu ulicy. W pokoju unosił się nieprzyjemny zapach stęchlizny (jak w piwnicy, no cóż...). Często czuć było też zapach ścieków... Leżaków przy obu basenach jest wystarczająco dużo, ale połowa z nich dawno przestała być używana. Brakuje parasoli.
UsługiTo było absolutnie szalone, jak działały napoje w ramach all inclusive. Poza śniadaniem, obiadem i kolacją, tylko czysta woda z automatów była dostępna za darmo, w przeciwnym razie nawet na głupią colę w barze. Zawsze trzeba było stać w szalonej kolejce do baru. Poza tym bar przy mniejszym basenie otwierał się każdego dnia inaczej, czasami nawet o wpół do drugiej, i jeśli chcieliśmy czegoś innego niż woda, musieliśmy po prostu iść na przeciwną stronę kompleksu, do drugiego baru przy głównym basenie i stać w kolejce jak szaleni... Pokoje były również sprzątane, delikatnie mówiąc, pościel była zmieniana codziennie, ale przynajmniej nie mieliśmy sprzątaczy przez cały tydzień. Ręczniki wymieniono nam tylko raz.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0)







