Hotel ma dobrą lokalizację, do najbliższego wyciągu Latemar około 800 m... nie da się dojść pieszo, jest to droga... przy hotelu jest jednak skibus. Dobra sala towarzyska, tenis stołowy, piłkarzyki, bar, więc można się zrelaksować, grać w karty itp.... kosztem małego wellnessu...
Plażaośrodek górski, zamiast plaży stoki narciarskie :-)
WyżywieniePrzy śniadaniu o ósmej już nie było chleba, na stołach tylko bułki, biedny ten, kto idzie na śniadanie o dziewiątej, podobnie często nie uzupełniano płatków, nasion, miodu... przy kolacji po siódmej godzinie wyjedzone sałatki... serwowane kolacje były dobre, różnorodny wybór.
ZakwaterowaniePokój był mniejszy, ale na przespanie się nadawał... prysznic był zbyt mały... poza tym ściany są jak z papieru, więc słychać naprawdę każde odkaszlnięcie, spłukanie toalety i krzyk dzieci... jeśli ktoś idzie spać później, to naprawdę przeszkadza.
UsługiW ofercie prezentowano jacuzzi dla nawet 8 osób, ledwo zmieściliśmy się tam 3... wszędzie, także przy wejściu, woda, gdyby nie klapki, byłoby to jak brodzik... w saunie wejście w stroju kąpielowym, wydaje mi się to niehigieniczne, przecież każdy siada na ręczniku... nie było dostępnych prześcieradeł ani ręczników, więc trzeba było brać je z pokoju...
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate