W Rimini byłem trzeci rok z rzędu. Plaża super, obsługa plażowa super, jedzenie w hotelu Feldberg porównywalne z innymi hotelami, pokojówki i kelnerki w porządku, zakwaterowanie złe. Do jedzenia nie jest wliczona nawet karafka wody z kranu (liczą sobie 2 EUR za jedną karafkę wody, co nigdy mi się nie zdarzyło w żadnym hotelu w Rimini, w którym byłem).
PlażaPlaża jest czysta, ma łagodne wejście do morza, doskonała także dla małych dzieci. Na plaży serwis plażowy (2 leżaki, parasol, około 70 EUR za tydzień), czyste toalety, prysznice z ciepłą wodą. Na plaży znajdują się restauracje, bary i kawiarnie. Niektóre plaże wyposażone są w place zabaw dla dzieci, boiska do siatkówki plażowej, piłkarzyki, rowery stacjonarne itp. Oczywiście obecny jest ratownik. Moim zdaniem plaże w Rimini są super.
WyżywienieSerwowane posiłki porównywalne z innymi hotelami w Rimini. Dużo owoców morza, makaronów (moim zdaniem doskonale przygotowanych na słodko), prawie codziennie suszona szynka, mięso, zupa, warzywa wszelkiego rodzaju, codziennie pokrojona pizza (sos pomidorowy, ser). Możliwość wyboru jedzenia dzień wcześniej.
ZakwaterowanieFeldberg był czwartym hotelem (przez jeden rok byliśmy tydzień/tydzień w innym hotelu), w którym byłem zakwaterowany z synem. W porównaniu z innymi najgorszy. Hotel miał w 80% odnowione pokoje, my Czesi oczywiście dostaliśmy pokój nieodnowiony. Nie chodzi o łóżko, ale o urządzenia sanitarne (patrz zdjęcie). Jeśli porównałbym to z akademikiem z lat 1997-2000, wyższy poziom miał akademik. Ale to mnie nie zaskoczyło, już w 2007 roku na wakacjach w Tunezji jadalnia była podzielona na zachód/wschód. Po prostu jesteśmy ze wschodu i niektórzy będą nas tak traktować, nawet jeśli ich oświecenie sięgało co najwyżej podróży do Rzymu.
UsługiMenu po włosku, prosiłem kilka razy o angielskie, prawdopodobnie z powodu mojego słabego angielskiego nie zrozumieli. Bar hotelowy w porównaniu z innymi hotelami w Rimini jest przewartościowany. Aperitif, małe Martini kosztowało 5 EUR (w sklepie naprzeciwko mieli litrową butelkę Martini za 10 EUR), kieliszek Aperolu również kosztował 5 EUR, cena niektórych rodzajów kawy była wyższa niż w kawiarni bezpośrednio na plaży. Dla rozbawienia, pan kierownik (lub właściciel) hotelu codziennie biegał po hotelu rozebrany do połowy ciała z brzuchem jak Falstaff.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate