Ogólnie polecam to miejsce. Jechaliśmy własnym samochodem, parking jest bezpośrednio przy domu, narciarstwo w Ski Paganella jest około 5 km od zakwaterowania. Jestem zadowolony z wyboru, ale uwaga, ośrodek jest mały - około 50 km tras narciarskich. Po nartach robiliśmy małe spacery po okolicy i zawsze było na co popatrzeć - jezioro, pobliski mały wodospad, małe sklepiki w centrum. Dom znajduje się w pobliżu sklepu spożywczego Coop, gdzie można kupić wszystko, co potrzebne - uwaga, w niedzielę jest zamknięte, a oczywiście przerwa obiadowa trwa trzy godziny od 13 do 16.
Zakwaterowanie
Polecam Residenci Alpenrose. Powiedziałbym, że to nie jest całkiem stary dom. Pokoje są czyste, stosunkowo dobrze wyposażone - patrz wyżywienie, ale łóżka lekko zużyte. W skład domu wchodzi przechowalnia nart i suszarnia na buty, ale jest niewystarczająca na liczbę narciarzy. Jeśli więc nie chcesz następnego dnia jeździć na nartach w mokrych butach, polecam zabrać je ze sobą do pokoju, nawet jeśli jest to zabronione.
Wyżywienie
Jedzenie było własne. Wyposażenie kuchni było takie sobie, ale była mikrofalówka i zmywarka. Na dużą kawę polecam zabrać własny kubek :)
Obsługa w hotelu
Tutaj zatrzymałbym się nad jedną rzeczą. Dopiero z propozycji dowiedziałem się, że będziemy płacić 60 euro za sprzątanie. Co? Tak, to prawda. Podróżowałem już całkiem sporo, ale takiej kwoty nie płaciłem nawet we Francji, a tam usługi są zasadniczo takie same. Nie wiem, dlaczego tak jest, skoro sądziłbym, że tą ceną organizująca biuro podróży rekompensuje stosunkowo niską cenę wycieczki. Ale niech będzie. Chcę tylko zwrócić uwagę, że oprócz lokalnej opłaty za zakwaterowanie zapłacicie jeszcze całkiem sporo euro dodatkowo. W naszym przypadku było to 85 euro. Po przyjeździe na recepcji była dziewczyna mówiąca po angielsku, przekazała klucze, pokazała pokój. Częścią obiektu jest sala wspólna, garaże, winda.
Trasy narciarskie
Ski Paganella to mniejsze ośrodek narciarski z wysokością narciarską od około 1000 m n.p.m. do około 2100 m n.p.m. Tegoroczna zima była naprawdę słaba i trzeba to uwzględnić. Dolne partie poza trasami są praktycznie gołe, a wyżej też nie jest rewelacyjnie. Muszę jednak powiedzieć, że trasy są zawsze dobrze przygotowane, a dopiero po południu, zwłaszcza na dolnych partiach, tworzą się muldy. Paganella stara się prezentować jako ośrodek rodzinny, ale uwaga, większość tras to czerwone, które dość stromo opadają do jednego z dwóch ośrodków. Niebieskie trasy to w rzeczywistości dwie i trzeba liczyć się z tym, że są pełne szkółek narciarskich. W lokalnych restauracjach wszędzie można płacić kartą, na skipass pobierana jest kaucja w wysokości 5 euro.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate