Zakwaterowanie ładne, jednak ciepła woda i ogrzewanie niewystarczające. Na zapowiadane 22 stopnie nie było ogrzane, co stanowiło problem głównie z powodu suszenia rzeczy po nartach. Nie było problemu, aby się w apartamencie bardziej ubrać, ale nie wyschły nam buty, rękawice itd... Woda do kąpieli była raczej ciepła niż gorąca. Pod prysznicem jeszcze było w porządku, ale w jednej łazience jest wanna i w takiej ciepłej wodzie nie dało się kąpać. Jeśli wracaliśmy zmarznięci z nart, to wanna byłaby mile widziana. I mały problem stanowiły wyłączające się prądy zarówno w naszym apartamencie, jak i u innych gości/Czechów pod nami. Potem trzeba było dzwonić do właściciela, żeby je włączył. Prawdopodobnie robiła to zmywarka razem z innym urządzeniem. Właściciela poinformowaliśmy, mam nadzieję, że to zostanie rozwiązane. Ogólnie byliśmy zadowoleni.
WyżywienieZakwaterowanie było bez wyżywienia, 200 m była świetna pizzeria z cenami np. 4-7 euro za pizzę. Na stokach narciarskich restauracji jest dużo, chociaż jakość lub wybór w niektórych nie do końca OK. Ale wszędzie najedliśmy się za całkiem dobre pieniądze. Sklep spożywczy 200 m, świetnie zaopatrzony, w tym lokalne specjały (sery, salami...).
ZakwaterowanieW łazience pleśń w narożnikach właśnie z powodu nieogrzewania apartamentu, ponieważ aby nie wywietrzyć przynajmniej trochę ciepła, nie mogliśmy/nie chcieliśmy otworzyć okna. Woleliśmy nie wietrzyć, co jak widać nie robiło różnicy dla innych gości. Nasz apartament był na 10 osób, a było nas tylko 5, więc miejsca / naczyń... nadmiar. Łazienki 2, więc dla 2 rodzin super.
UsługiOgólnie zakwaterowanie ładne i przyjemne. Niemniej jednak całkowity brak WSZYSTKIEGO! Ani kropli płynu do naczyń, gąbki do naczyń czy ściereczki, rękawicy kuchennej, papieru toaletowego, worka na śmieci, zapałek do zapalenia kuchenki... Wszystko mieliśmy ze sobą, wiem, że Włosi są w tym oszczędni, ale zazwyczaj gdzieś jest przynajmniej resztka płynu do naczyń, resztka lub jedna rolka papieru toaletowego, albo przynajmniej gąbka do naczyń. Czajnik elektryczny i mikrofalówka nie były dostępne. Lampka tylko jedna na cały apartament.
I jeszcze chyba hałas z ulicy, dom leży bezpośrednio przy głównej drodze, co może przeszkadzać osobom mieszkającym gdzieś na uboczu. Rano spory hałas, było nas tam dużo. Ale to kwestia opinii.
Nic z tego zasadniczo nam nie przeszkadzało, ale dla ogólnego wrażenia podaję.
W domu są dwa apartamenty, nasz był na około 10-12 osób, 3 sypialnie, 2 łazienki, 2 toalety, kuchnia z jadalnią i rozkładaną sofą, duży korytarz i garaż. Niemniej jednak na taką liczbę osób, jeśli apartament pod nami był taki sam (chyba tak, bo mieszkały tam 3 rodziny, więc mieli chyba taki sam jak my). Problem był z parkowaniem. Każdy apartament ma własny garaż + jedno miejsce parkingowe przed garażem. Musieliśmy się codziennie umawiać z gośćmi z dołu, żeby przestawili samochody, ponieważ my mieliśmy jedno auto w garażu, a oni trzy i musieli parkować też za naszym garażem. Nie wyobrażam sobie, gdzie stałyby pozostałe auta powyżej czterech. Nie wiem, czy właściciele mają to gdzieś inaczej rozwiązane, ale trochę nas to wszystkich ograniczało i chyba gościom z dołu nie było to zbyt przyjemne. Na szczęście to byli Czesi, więc nie było większych problemów.
SportTrasy narciarskie perfekcyjne, wyciągi na ogół nowoczesne, kilka starszych krzesełek, które pamiętamy z poprzednich lat, zostało już wymienionych na nowe. Prawie nie było kolejek, parking zawsze bezpłatny bezpośrednio przy wyciągu. W Passo Tonale było mało ludzi, przygotowane trasy, Marrileva i Madonna di Campiglio też super, ale tam jest już więcej osób, głównie rodzin z dziećmi i starszych osób. Niemniej jednak też super. Czarna trasa Paradiso w Passo Tonale jak zawsze bezkonkurencyjna. Przygotowana, szeroka, bez ludzi...
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate