Blue Moon Ocena: 3/5 Włochy, Rimini, Rimini - Marebello
Ingrid Žovincova
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Sierpień 2017 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Sierpień 2017
Całkiem dobrze
Całkiem dobrze
Super plaża, czyściutka
WyżywienieJedzenie nic specjalnego, ciągle te same śniadania
ZakwaterowanieZakwaterowanie dobre, codziennie ładnie posprzątany pokój
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Alena Vojtková
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Wrzesień 2016 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Październik 2016
Do Rimini chętnie wrócimy, dużo tam przeszliśmy. Ale ten hotel jest naprawdę okropny i zdecydowanie go nie polecamy. Ogólnie hotel sprawia wrażenie zaniedbanego. Jedzenie nie było żadnym wyjątkowym przeżyciem, dlatego nie chodziliśmy na każdą kolację i woleliśmy coś sobie sami zapłacić, więc w tym hotelu nie ma sensu wykupować półpensji, wystarczy śniadanie, które było super. Niemniej jednak Rimini to piękne miejsce na wakacje i chociaż byliśmy tam pod koniec sezonu, morze było ciepłe i kąpaliśmy się. A plażę mieliśmy prawie tylko dla siebie.
Do Rimini chętnie wrócimy, dużo tam przeszliśmy. Ale ten hotel jest naprawdę okropny i zdecydowanie go nie polecamy. Ogólnie hotel sprawia wrażenie zaniedbanego. Jedzenie nie było żadnym wyjątkowym przeżyciem, dlatego nie chodziliśmy na każdą kolację i woleliśmy coś sobie sami zapłacić, więc w tym hotelu nie ma sensu wykupować półpensji, wystarczy śniadanie, które było super. Niemniej jednak Rimini to piękne miejsce na wakacje i chociaż byliśmy tam pod koniec sezonu, morze było ciepłe i kąpaliśmy się. A plażę mieliśmy prawie tylko dla siebie.
Plaża jest piaszczysta, czysta, blisko hotelu. A przez całą plażę można dojść aż do miasta. Plaży nie można nic zarzucić.
WyżywienieŚniadanie było codziennie takie samo, ale całkowicie wystarczające i sprawiało nam przyjemność. Cieszyliśmy się na śniadanie. Kolacja była już gorsza. Mimo że kelner pytał nas, co zamawiamy, w ciągu tego niecałego tygodnia kilka razy zdarzyło się, że przyniósł nam coś innego. Był dość zdezorientowany i w ogóle nie pamiętał, gdzie co podać. Więdnąca i brązowa sałata również była do płaczu.
ZakwaterowanieW hotelu są gniazdka, do których nie da się włożyć nic z naszych polskich wtyczek. W pokoju był co prawda suszarka do włosów, ale nie działała. Gdybyśmy nie wzięli przedłużacza z recepcji, nie moglibyśmy użyć nawet suszarki.
Zostaliśmy też okradzeni w hotelu - podczas gdy spaliśmy, ktoś wszedł do naszego pokoju i ukradł telefon komórkowy, pieniądze z portfela oraz zegarek. Kiedy chcieliśmy to zgłosić przynajmniej recepcjoniście, okazało się, że w ogóle nie mówi po angielsku. Jednak dzięki tłumaczowi powiedział nam, że takie rzeczy się tam zdarzają i powinniśmy być wdzięczni, że ukradli nam tylko kilka rzeczy.
Na recepcji w ciągu 6 dni widzieliśmy 3 recepcjonistów. Tylko jeden z nich znał angielski, pozostali dwaj chcieli się porozumiewać po rosyjsku, dlatego musieliśmy wiele spraw załatwiać przez komputer i tłumacza.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate



