ALPENROSE (Alleghe) Ocena: 3/5 Włochy, Civetta
Anonim
Zweryfikowana opinia Data pobytu 17.2. - 21.2.2026 Oceniono: Luty 2026
Najpierw zacznę od pozytywów, czyli organizacji transportu przez biuro podróży... Odbiór był punktualny i wszystko poszło idealnie na terminalu w Brnie. Kierowcy byli również bardzo mili, a podróż tam i z powrotem przebiegła bezproblemowo. Kolejnym dużym plusem jest Civetta, naprawdę piękny kurort. Piękne widoki i łatwe stoki.
Najpierw zacznę od pozytywów, czyli organizacji transportu przez biuro podróży... Odbiór był punktualny i wszystko poszło idealnie na terminalu w Brnie. Kierowcy byli również bardzo mili, a podróż tam i z powrotem przebiegła bezproblemowo. Kolejnym dużym plusem jest Civetta, naprawdę piękny kurort. Piękne widoki i łatwe stoki.
Zakwaterowanie
Niestety, zaczynam być krytyczny. Przyjechaliśmy do hotelu rano, po nocy spędzonej w autobusie, a przebieranie się i przechowywanie bagażu odbywało się w bardzo małym pomieszczeniu, w którym nie mogliśmy się ruszyć. Właściciel hotelu jest naprawdę bardzo surowy i na początku mieliśmy tylko długą listę zakazów od delegata, bo inaczej właściciel zaczynał krzyczeć. Kolejnym zaskoczeniem była drewniana szopa ogrodowa, w której mieliśmy przechowywać narty. Hotel nie ma przechowalni sprzętu narciarskiego, można zabrać buty narciarskie do pokoju, ale nie ma gdzie ich porządnie wysuszyć, na szczęście w pokoju była suszarka do włosów.
Wyżywienie
Śniadanie było w porządku, ale kolacja była katastrofą. Nie jestem szczególnie wybredna, jeśli chodzi o jedzenie, ale prawdą jest, że we Włoszech ma się wyższe oczekiwania co do jakości jedzenia. To było na poziomie kiepskiej stołówki szkolnej, oczywiście dużo gotowego jedzenia. Tradycyjnie obiad podawano dopiero o siódmej, co było dla nas późno i zdecydowanie nie warto było czekać. Jadalnia była też dość mała jak na tak dużą liczbę osób. Zdjęcia z podróży w ogóle nie odzwierciedlały rzeczywistości. Mój mąż i ja siedzieliśmy przy dużym stole dla ośmiu osób. Liczyłam na spokojny posiłek w restauracji dla dwojga, ale to bardziej przypominało szkolną stołówkę.
Obsługa w hotelu
Pokój był w porządku, ale strach przed właścicielką hotelu utrzymywał się przez całe wakacje i ogólne wrażenie, że jest się na obozie szkoleniowym, a nie na wakacjach. Niestety, delegatka bała się jej najbardziej. Ostatniego dnia mieliśmy również incydent, kiedy grupa studentów zakłóciła spokój nocny, a właścicielka nakrzyczała na nich i zaczęła walić w drzwi, tak że cały hotel to słyszał. Rano nawet krzyczała, żeby wyszli z hotelu i musiało być bardzo cicho. Następnym razem na pewno wybiorę inny nocleg.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Sofia Carmen Polášková
Zweryfikowana opinia Data pobytu 23.3. - 27.3.2024 Oceniono: Kwiecień 2024
Maksymalna satysfakcja!! Planuję ponownie w przyszłym roku.
Maksymalna satysfakcja!! Planuję ponownie w przyszłym roku.















