Narciarstwo w Bormio na najwyższym poziomie. Słoneczna pogoda. Hotel czysty, przestronny pokój, tylko jedzenie było chyba karą. Na szczęście na stoku było wiele restauracji i barów, gdzie mogliśmy się dobrze najeść.
WyżywienieOd jedzenia oczekiwaliśmy więcej. W zeszłym roku byliśmy w Livigno w hotelu trzygwiazdkowym i tam naprawdę cieszyliśmy się na każde danie. Tutaj jedzenie syci, ale nie smakuje. Na przystawkę podają dwa plasterki salami z kiwi (nie rozumiem tego połączenia), potem jedliśmy wysuszonego kurczaka, wysuszoną rybę lub kawałek słoniny polany miodem. To jedzenie nie ma nic wspólnego z czterogwiazdkowym standardem.
ZakwaterowaniePokój przestronny, czysty, codzienna wymiana ręczników i sprzątanie. Balkon był jednak usytuowany na tarasie publicznym, więc musieliśmy zamykać okna z powodu palaczy.
UsługiRecepcjonista nie może dać ci w nocy nawet wody. Nie ma do tego uprawnień. Animacje w hotelu zaczynają się podczas kolacji, kiedy amatorski piosenkarz śpiewa karaoke przy akompaniamencie laptopa. W zabawie uczestniczy maksymalnie 3 gości, a na zabawie dla dzieci tańczyło jedno dziecko. Żenujące. Wystarczyłby działający bar.
SportNarciarstwo w Bormio jest tego warte. Utrzymane szerokie stoki, duży wybór tras, brak kolejek, doskonałe restauracje i bary. W terminie 11 - 18.3 2017 same słoneczne dni. Raj dla narciarzy!!!
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate