Hotel ma wiele zalet i ogólnie rzecz biorąc, podobał nam się nasz urlop. Jest cicho, nigdzie nie ma kolejek, a personel jest przeważnie bardzo miły, uśmiechnięty i komunikatywny. Najbardziej podobała mi się możliwość zamawiania jedzenia i napojów za pomocą kodu QR, nawet tuż przy plaży. Darmowe lody dostępne 24/7 również były świetne, bez tanich zamienników, poza na przykład Magnum czy Nogger. Napoje były dobre, minibar był regularnie uzupełniany, a Wi-Fi działało nawet na plaży. Jednak hotel prezentuje się jako luksusowy i skoncentrowany na gastronomii, więc spodziewałem się nieco wyższego poziomu. Niektóre niedociągnięcia były zbędne jak na pięciogwiazdkowy hotel – śmierdząca klimatyzacja, wahania temperatury wody, podarte ręczniki plażowe, powolna obsługa drinków czy zaniedbane detale w pokoju. Jedzenie było przeważnie dobre i pięknie podane, ale jego wygląd określiłbym raczej jako fine dining niż sam smak. Ogólnie rzecz biorąc, poleciłbym hotel głównie osobom szukającym spokoju, dobrych drinków, wygodnego zamawiania i hotelu bez kolejek. Jeśli jednak ktoś oczekuje prawdziwie pięciogwiazdkowej obsługi i pierwszorzędnej kuchni, może się pod pewnymi względami rozczarować.
PlażaPlaża była przyjemna, a dużym plusem było dostępne Wi-Fi i możliwość zamówienia drinka za pomocą kodu QR bezpośrednio z leżaka. Teoretycznie nie trzeba było wcale iść do baru. W praktyce jednak dostawa czasami trwała dość długo, a czasami drinka w ogóle nie było. Leżaki nie miały odpowiedniej wyściółki, jakiej można by oczekiwać od hotelu tej kategorii. Ręczniki plażowe były często podarte, poplamione i ogólnie nie prezentowały się zbyt okazale. Ręczniki w pokojach były czyste i regularnie wymieniane, ale prawie w ogóle nie pachniały.
WyżywienieWybór był duży, zwłaszcza owoców, warzyw, serów i oliwek. Oliwki były pyszne. Bardzo smakowało nam mięso z grilla, a także stoisko z makaronem. Dużym plusem był brak kolejek przy bufecie. Dania główne można było zamówić za pomocą kodu QR, co było wygodne. Smak dań był w większości dobry, ale moim zdaniem etykieta „fine dining” odpowiadała głównie ich podawaniu. Dania wyglądały bardzo ładnie, ale pod względem smaku często były dość przeciętne. Ponadto dania główne nie zawsze odpowiadały zdjęciom. Kurczak w głównej jadalni był każdego dnia bardzo suchy, czasami tak bardzo, że prawie nie dało się go przeżuć. Deserów było dużo i wyglądały pięknie, ale wiele z nich smakowało praktycznie tak samo, tylko miały inny kształt lub kolor. Moim zdaniem niektóre dania były zbyt dostosowane do niemieckiej i brytyjskiej klienteli – na przykład carbonara ze śmietaną, koperek do sushi czy jajka po benedyktyńsku z jajkiem na twardo. Spodziewałem się również bardziej tradycyjnych tureckich potraw i tureckich napojów. Owoce morza były dostępne tylko pierwszego wieczoru, a w kolejnych dniach pojawiały się głównie sałatki z krewetkami lub małże. Brakowało nam napojów na śniadaniu. Trzeba było zamawiać własne napoje, a praktycznie dostępny był tylko sok. Sok pomarańczowy lub cytrynowy nie był świeżo wyciskany, tylko z koncentratu. Ekspres do kawy nie był cały czas uzupełniany czekoladą. Wielu gości wybierało ją i zamiast niej dostawali tylko wodę z mlekiem. Lepiej byłoby przynajmniej oznaczyć tę opcję jako niedostępną. Bardzo doceniłbym możliwość zamówienia kawy i herbaty po turecku bezpośrednio do śniadania.
ZakwaterowaniePokój był ogólnie przyjemny i doceniam minibar, który był obficie uzupełniany, podobnie jak kapsułki z kawą i inne akcesoria do ekspresu. Sejf był bezpłatny, a ręczniki zmieniano, nawet jeśli nie rzucaliśmy ich na podłogę. Miło było też mieć prane ubrania. Niestety, klimatyzacja w łazience nieprzyjemnie pachniała, i to w dwóch różnych pokojach, więc problem nie dotyczył tylko jednego konkretnego pomieszczenia. Temperatura i ciśnienie wody w prysznicu się zmieniały, a uchwyt prysznica był zepsuty. Niektóre elementy wyposażenia były luźne lub źle trzymały. Lodówka ledwo chłodziła, a w zestawie do kawy brakowało łyżeczek. Ponadto niektórych torebek z kawą lub mlekiem w proszku nie dało się otworzyć bez nożyczek. Na podwójnym łóżku leżał tylko jeden zwykły, cienki koc, który przypominał prześcieradło. Wolałabym, żeby można było wybrać grubszy koc, a najlepiej dwa oddzielne. Łóżko też mocno się kołysało, więc każdy ruch drugiej osoby był wyraźnie wyczuwalny i budził nas w nocy. Sprzątanie pokoju pozostawiało wiele do życzenia. Lustra nie były dokładnie umyte, brudne szklanki w łazience nie zostały wymienione, a jacuzzi nie było umyte. Balkon nie był sprzątany, sprzątaczka opróżniła tylko popielniczkę. W pokoju przydałoby się więcej wieszaków i większych koszy na śmieci. Na balkonie powinny być praktyczne kołki, bo widzieliśmy, jak rzeczy ludzi fruwają na wietrze. Telewizor działał, ale obraz był często niewyraźny. Nie można było też po prostu zdublować obrazu z telefonu. Przydałaby się chociaż możliwość wypożyczenia lub kupienia kabla HDMI-USB-C w hotelu. Poza tym na korytarzach nie było klimatyzacji i było tam naprawdę gorąco.
UsługiObsługa była przeważnie miła, uśmiechnięta i komunikatywna. Niestety, niektórzy pracownicy mieli stosunkowo słabą znajomość języka angielskiego i niemieckiego, co czasami utrudniało negocjacje. Dużym plusem była możliwość zamawiania jedzenia i napojów za pomocą kodu QR. Napoje można było również zamówić bezpośrednio na plaży, więc nie trzeba było iść do baru. Jednak sama dostawa czasami trwała bardzo długo, a kilka razy zamówienie w ogóle nie dotarło. Obsługa przy napojach również nie była zbyt dobra podczas lunchu i kolacji. Często czekaliśmy długo lub musieliśmy zamawiać własne napoje. Dlatego miło byłoby móc zamówić napój za pomocą kodu QR również w głównej jadalni. Obsługa czasami spędzała dużo czasu na szukaniu numeru stolika, który mógłby być bardziej wyraźnie oznaczony. Używane talerze były często zabierane powoli. Dużym plusem były darmowe lody dostępne 24 godziny na dobę. Co więcej, były to lody znanych marek, takich jak Magnum czy Nogger. Napoje były generalnie dobre, minibar i zestaw do kawy były regularnie uzupełniane, a Wi-Fi było dostępne niemal wszędzie, łącznie z plażą, choć czasami bywało niestabilne. Mniej przyjemne było częste oferowanie dodatkowych płatnych usług, takich jak sesje zdjęciowe czy zabiegi spa. Rozumiem, że hotel je oferuje, ale czasami było to nieco nachalne.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate