Edita D.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Lipiec 2026 Dodana Lipiec 2026
Było absolutnie wspaniale. Gorąco polecam. Zdecydowanie najlepsze zakwaterowanie, obsługa, podejście personelu, czystość, jakość jedzenia i napojów, jakich kiedykolwiek doświadczyłem. Było drożej, ale zdecydowanie było warto. Hotel - podróż samochodem jest trochę męcząca - z lotniska jechaliśmy 2,5 godziny przez korki, a wracaliśmy nocą ponad godzinę. Hotel jest piękny, czysty, przemyślany. Można dużo spacerować, na czym nam zależało. Udało nam się codziennie przejść 10 km wokół kompleksu. Na jednym końcu są 3 baseny i morze, na drugim super aquapark, gdzie małe dzieci i dorośli mogą się bawić. Cały kompleks jest przeplatany siecią fontann i różnymi przemyślanymi zakątkami. Nad całością dominuje przepiękny ogród, w którym oprócz palm rosną hibiskusy, figowce, granaty, pomarańcze, drzewa cytrusowe, a nawet widzieliśmy awokado. Cicho tu nawet w nocy, nikt nie robił bałaganu, mimo że jest tu 30 budynków po 30 pokoi każdy – 80% to Rosjanie, reszta to Niemcy, Czesi, Polacy, Słowacy. Wszyscy zachowywali się przyzwoicie, z szacunkiem.
Było absolutnie wspaniale. Gorąco polecam. Zdecydowanie najlepsze zakwaterowanie, obsługa, podejście personelu, czystość, jakość jedzenia i napojów, jakich kiedykolwiek doświadczyłem. Było drożej, ale zdecydowanie było warto. Hotel - podróż samochodem jest trochę męcząca - z lotniska jechaliśmy 2,5 godziny przez korki, a wracaliśmy nocą ponad godzinę. Hotel jest piękny, czysty, przemyślany. Można dużo spacerować, na czym nam zależało. Udało nam się codziennie przejść 10 km wokół kompleksu. Na jednym końcu są 3 baseny i morze, na drugim super aquapark, gdzie małe dzieci i dorośli mogą się bawić. Cały kompleks jest przeplatany siecią fontann i różnymi przemyślanymi zakątkami. Nad całością dominuje przepiękny ogród, w którym oprócz palm rosną hibiskusy, figowce, granaty, pomarańcze, drzewa cytrusowe, a nawet widzieliśmy awokado. Cicho tu nawet w nocy, nikt nie robił bałaganu, mimo że jest tu 30 budynków po 30 pokoi każdy – 80% to Rosjanie, reszta to Niemcy, Czesi, Polacy, Słowacy. Wszyscy zachowywali się przyzwoicie, z szacunkiem.
Plaża była czysta i szeroka. Niestety, sporo osób zajmowało leżaki zarówno na plaży, jak i przy basenie. Ale hotel sprytnie to rozwiązał. Przy chodniku rozciąga się pas zieleni z drzewami. Leżaki rozkładane są tu około 9:30, a my lubiliśmy leżeć w cieniu drzew między morzem a basenami. Plaża była również wyjątkowa, ponieważ znajdowały się tu ukryte jaja żółwi. Każdy lęg był starannie oznaczony i chroniony. Codziennie sprawdzaliśmy, gdzie w nocy powstało nowe gniazdo. Morze było czyste, a fale dość duże, więc spodoba się każdemu, kto lubi się huśtać i nie przeszkadzają mu sporadyczne duże fale.
WyżywienieFantastyczne jedzenie i napoje – o dwa piętra wyżej niż gdziekolwiek indziej, w jakich byłem – idealnie przyprawione mięso, świetne dressingi, desery. Niesamowite wiśnie każdego dnia. Wiele rodzajów mięsa, dodatków, warzyw, zarówno surowych, jak i grillowanych. Chyba pierwszy hotel, w którym nie robią przesuszonych jajecznic, a są jak domowe. Naleśniki, małe langustynki, pizza, roladki z łososiem – codziennie. W ciągu dnia prawie zawsze w różnych miejscach pojawiały się przekąski. Właśnie wtedy, gdy myśleliśmy, że nic nas nie zaskoczy, pojawiały się krewetki na różne sposoby, przepiórki lub ich własne sushi. Codziennie rano piliśmy świeży sok pomarańczowy, a tu i ówdzie natrafiałem na grejpfruty. Żartobliwie nazywaliśmy alejkę z deserami „aleją zagłady”, bo była tak pięknie ułożona. Około 3 razy wieczorem można było spróbować absolutnie fantastycznej czekolady (a ja w ogóle nie lubię klasycznej czekolady). Wszystkie napoje, alkoholowe i bezalkoholowe, były wysokiej jakości, znanych marek, dobrze zmieszane. Mój mąż chciał większą szklankę Baileysa, więc od razu nalali mu pół butelki. Polecam spróbować truskawkowego sour + mrożonego koktajlu (mieszanka syropu truskawkowego z lodem). Codziennie umieraliśmy z ochoty na przejadanie się, bo były niesamowicie dobre i miały wspaniały smak. Nigdzie nie ma kolejek do jedzenia, a samo jedzenie jest krótkie. Lady są pięknie udekorowane i dobrze oddzielone. W całym kompleksie znajdują się 4 jadalnie, w których można zjeść – przy każdym większym basenie znajduje się główna jadalnia (2 większe baseny, 2 główne jadalnie), kolejną można znaleźć na plaży, ale nie jest tam tak ładnie urządzona, czwartą opcją jest aquapark, gdzie serwują od 12:45 do 16:45 i jest to jedyne miejsce, w którym można samemu skomponować hamburgera. Lody Algida, zarówno na patyku, jak i gałkach, były prawdziwą ucztą – bez przerwy. Podają je przy obu basenach i w aquaparku. Mój teść codziennie zajadał się magnum popsicle. :D Było po prostu idealnie – a właściwie to jeden był. Woda pitna była dostępna tylko w małych plastikowych butelkach. Nie było możliwości napełnienia butelki z beczki. To była jedyna rzecz, za którą skrytykowałem ich w mojej recenzji.
ZakwaterowaniePokoje są ładnie utrzymane i czyste. Znajdują się w 30-pokojowych bungalowach z pięknym wnętrzem udekorowanym palmami. Do dyspozycji gości jest bezpłatny minibar, który jest uzupełniany codziennie, albo można po prostu powiedzieć o tym sprzątaczce - są bardzo pomocne. Mieliśmy pokój rodzinny, w którym trochę brakowało szafek, ale po porównaniu szuflad, wpasowaliśmy się idealnie. Łazienka jest klasyczna, starsza, ale czysta, z prysznicem. Mieli świetny szampon, żel pod prysznic i odżywkę. Nie musiałem nawet przynosić własnego sprzętu. Ręczniki są duże, chłonne i wygodne. Kiedy masz łóżko rodzinne, dostajesz jeden wspólny koc - na szczęście miałem koc na samolot, więc dobrze spałem, ale nie każdy chce mieć wspólny koc. Ale to była drobnostka. Pokój miał dobrze działającą klimatyzację, więc miło spędziliśmy czas. Materace są wystarczająco twarde i wszyscy dobrze spaliśmy.
UsługiWszyscy pracownicy powitali nas z uśmiechem na twarzy. Było bardzo przyjemnie, nic nie stanowiło problemu. Bardziej wysportowani mają do dyspozycji korty tenisowe i do padla. My natomiast bawiliśmy się w aquaparku, gdzie jest zarówno część dla dzieci, jak i część z dziką rzeką, różnymi biczami wodnymi i około 8 zjeżdżalniami. Najbardziej podobała nam się szeroka, biała zjeżdżalnia, na której można było zjeżdżać w kółko dla 6 osób lub indywidualnie w kółko dla kilku osób jednocześnie. Ratownicy przez cały czas dbali o nas z należytą starannością. Leżaków jest wystarczająco dużo i nawet po południu zawsze coś znaleźliśmy. Dzieci mają też własną piaszczystą plażę i zamek z małymi zjeżdżalniami wodnymi lub statek piracki z armatkami wodnymi. Wejście do aquaparku jest ukryte w przejściu podziemnym przy kortach tenisowych. Właściwie pierwsze 2 dni spędziliśmy na szukaniu i odkrywaniu, jak to wszystko działa i gdzie wszystko jest dostępne. Warto również wspomnieć, że przy basenach znajdują się 4 bezpłatne stoły do ping-ponga (po 2 przy każdym basenie). Każdego wieczoru odbywają się dwa programy jednocześnie – po jednym przy każdym basenie. Wszystkie programy były dobrze przemyślane, a w niektórych uczestniczyło nawet 20 osób.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0)

















