Kleopatra Beach Ocena: 4/5 Turcja, Alanya, Alanya
Opinie o hotelu: 637
Zablokowane opinie: 90
Średnią ocenę obliczamy z opinii opublikowanych w ciągu ostatnich 3 lat.
Stanislav K.
Zweryfikowana opinia (Invia.sk) Data pobytu: Sierpień 2026 Dodana Sierpień 2026
Ogólnie rzecz biorąc, było w porządku, chociaż wybór był niewielki. Czasami miałem wrażenie, że podgrzewają kolację na śniadanie...
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Klára Č.
Zweryfikowana opinia (Invia.sk) Data pobytu: Sierpień 2026 Dodana Sierpień 2026
Najgorsza rzecz, jakiej kiedykolwiek doświadczyliśmy. Chcę jak najszybciej zapomnieć o tym koszmarze.
Oczywiście i tutaj nic nie było tak, jak być powinno. Hotel znajdował się 30 metrów od plaży, ale od publicznej, gdzie nie można było cieszyć się wakacjami. Brud, smród, obrzydzenie. Plaża od hotelu była oddalona o 400 metrów i tam za wszystko trzeba było płacić.
WyżywienieJedzenie to jedna wielka katastrofa. Albo stoisz w kolejce o 19:00 i idziesz na kolację, albo dostajesz tylko kurczaka. Nie możesz jeść pieczonego kurczaka przez tydzień. Na kolację robią tylko frytki i tylko przez pierwsze 20 minut. Potem tylko krokiety. Małe dzieci w ogóle go nie jedzą. Makaron z pikantnym czerwonym sosem i to wszystko. Grillują mięso raz w tygodniu i tylko przez pierwsze 20 minut. Potem go nie ma i smażą obrzydliwe mielone mięso - półprodukt. Jedzenie to kompletna klapa. Wielu klientów, którzy zatrzymali się w tym hotelu, powiedziało nam, że chodzili do restauracji, żeby jeść. Picie, jak wszystko inne, to katastrofa. Chyba że jesteś alkoholikiem, nie możesz tu pić niczego innego. Do picia: cola (jak woda), sprint (zrobiony z syropu, całkowicie sztuczny). Żadnych mieszanych napojów bezalkoholowych. Kiedy chcieliśmy wziąć napój do pokoju, nie mogliśmy, ponieważ wlewali go do małych plastikowych kubków, które się rozlewały. Kiedyś było tak, że wypiłeś i wyrzuciłeś kubek. Inaczej nie dadzą ci wody i każą iść do sklepu i kupić.
ZakwaterowanieCzas się tu zatrzymał. Można przymknąć oko na stare meble, ale w XXI wieku niedziałająca klimatyzacja to już wystarczająco dużo. Nie miało znaczenia, czy klimatyzacja była włączona na 16, czy 26 stopni. Nauczyliśmy się regulować ją, otwierając lub zamykając okno. Samodzielne włączenie światła w łazience było po prostu niemożliwe, bo działało wszędzie na świecie. Przełącznik działał tylko tak długo, jak długo świeciło światło na korytarzu, które oświetlało cały pokój. Trzeba było więc albo iść do toalety po zmroku, albo obudzić wszystkich. Podstawowym wyposażeniem łazienki był rozcieńczony szampon w małych butelkach i mydło w kostce. W całym hotelu nie ma klimatyzacji, tylko jedna niedziałająca w pokoju. W tym hotelu nie ma Wi-Fi. To, że w ofercie jest Wi-Fi, dotyczy tylko recepcji w promieniu 2 metrów i jeśli łączy się więcej niż 2 osoby, Wi-Fi nie działa. Jednak nikt nie chciałby siedzieć w recepcji i korzystać z internetu, bo jest tam tak gorąco, że wolałby obyć się bez dostępu do Wi-Fi.
UsługiW tym hotelu nie ma mowy o żadnej obsłudze. Nic nie działa. Nikt nie chce ci pomóc, doradzić i w ogóle się tobą nie przejmują. Wszędzie jest potłuczone szkło. Wymiociny na schodach, wymiociny w toaletach. Stoły są brudne, krzesła też. Nikogo to nie obchodzi.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
od 1 512 zł za os.




































































