Na tę wakacje nigdy więcej bym nie pojechał. Najgorsze było to, że ostatniego dnia w hotelu odmówiono nam jedzenia i picia, mimo że mieliśmy wykupione all inclusive na 7 dni. Chociaż wyjeżdżaliśmy dopiero wieczorem, siódmego dnia dali nam tylko śniadanie, a obiadu czy przekąski już wcale. Zostawili nas głodnych od 8 rano. Delegatka nic z tym nie zrobiła, mimo że o to prosiliśmy. Podobno hotel zmienił zasady i oni o tym nie wiedzieli. Delegatka nie była w stanie porozumieć się z kierownictwem hotelu i wyjaśnić im, że mamy 100% prawo do jedzenia. W innych hotelach wszyscy bez problemu dostali jedzenie, pytaliśmy innych gości w drodze do domu. Nigdzie nie mieli z tym problemu, inni mieli all inclusive do ostatniej chwili przed wyjazdem. Tylko w naszym hotelu nie. Podobnie w dniu przyjazdu wszędzie dostali późną kolację lub przynajmniej bagietkę, a w naszym hotelu znowu nic. Kiedy jechaliśmy na wycieczkę, chcieliśmy paczkę z jedzeniem na drogę, ale podobno ich hotel tego nie robi, więc nic nie dostaliśmy. W ogóle nie polecam nikomu tego hotelu.
PlażaPlaża była co prawda kilka kroków przez deptak, ale była całkowicie zatłoczona. Przeważnie prawie nie mogliśmy znaleźć żadnego leżaka na dzień. Ludzie zajmowali leżaki prawdopodobnie bardzo wcześnie rano i zostawiali na nich ręczniki przez cały dzień. Leżaki mieliśmy w cenie, ale prawie nie mogliśmy z nich skorzystać. Woda czysta, ale nie ma tam otwartego morza. To tylko zatoka. Poza tym plaża dość czysta, przy wejściu do morza kilka kamieni.
WyżywienieJedzenie było całkiem dobre, obiady i kolacje wybór około 3 dań, plus sałatki, warzywa, dodatki. Śniadanie bardzo skromne, ciągle takie samo, tylko 3 rodzaje wędlin, które nie były zbyt smaczne. Dalej twardy ser, jajka na twardo i jajecznica. Do tego chleb. Była możliwość wyboru dżemów lub nutelli. Do picia 3 rodzaje soków, woda, herbata, kawa.
ZakwaterowanieZakwaterowanie bardzo złe, bardzo małe pokoje, w ogóle nie było miejsca do poruszania się. Najgorsza była pleśń w łazienkach, w kabinie prysznicowej i na sufitach, zapach pleśni był silny, w nocy nie dało się oddychać. Brak balkonu ani tarasu, tylko dwa okna, z których nic nie było widać, wszystko było zarośnięte gałęziami i wysoką trawą. Brak prywatności, można było siedzieć tylko wokół basenu na leżakach lub w restauracji na zewnątrz. Łóżka oddzielne, chociaż jechaliśmy jako para małżeńska. Wokół pokoi przy basenie biegały duże karaluchy.
UsługiPersonel hotelu w barowej restauracji był bardzo miły i uprzejmy. Sprzątanie raz na dwa dni, podłoga umyta i czyste ręczniki. Pościel wymieniona raz w ciągu 7 dni. Poza tym nie było innych usług w hotelu.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate