Bardzo dobre wrażenie, chcielibyśmy tu wrócić również z większą grupą przyjaciół i dzieci. Po przyjeździe na lotnisko dowiedzieliśmy się, że z naszą delegatką spotkamy się następnego dnia o 12:15. O wyznaczonej godzinie nikt do nas nie przyszedł, po 12:30 przedstawiciel innego biura podróży próbował nam coś przekazać po turecku i niemiecku. Po krótkich negocjacjach i telefonach podał nam telefon, gdzie nasza delegatka powiedziała, że jest chora i o 18:00 przyjedzie do nas jej koleżanka. Ona rzeczywiście się pojawiła, ale wszystko odbywało się w stylu „pytajcie, co was interesuje”. Tak więc nie dowiedzieliśmy się od niej na przykład, że mamy w hotelu prawo do jednej kolacji w stylu tureckim, że w każdą sobotę za naszym hotelem jest tradycyjny bazar (targ). W zasadzie odpowiadała tylko na nasze pytania, ale ci z nas, którzy byli w Turcji i Alanyi po raz pierwszy, nawet nie wiedzieli, o co pytać. Ponadto ów delegat innego biura podróży oferował nam np. wycieczkę do delfinarium za 35 EUR. Obok hotelu jest jednak lokalne biuro podróży, które sprzedało nam tę samą wycieczkę za 20 EUR... Tutaj kupiliśmy także wycieczkę w góry na quadach i byliśmy zadowoleni.
PlażaWejście na plażę z kompleksu hotelowego przez przejście podziemne bezpośrednio na plażę hotelową. Leżaków jest pod dostatkiem (może to było spowodowane końcem sezonu), do każdego leżaka dostępna jest również mata, wszystko za darmo. Wejście do morza przez duże, płaskie kamienne płyty pokryte niskimi algami, więc przy większych falach na pewno nieprzyjemne dla mniej sprawnych osób. Inaczej możliwość wejścia do wody przez molo, na którym również można się opalać na leżakach z matami. Plaża z grubym, ciemnym piaskiem i kamykami – więc następnym razem na pewno zabierzemy buty do wody. Prysznice z wodą słodką i toalety w porządku, bar plażowy otwarty i zaopatrzony, bez kolejek, tylko znowu te małe plastikowe kubeczki. Ale jasne jest, że na plaży szklanki mogłyby powodować nieprzyjemności... Codziennie pracownik sprzątał porozrzucane śmieci (kubeczki i niedopałki) po niegrzecznych turystach. W pobliżu oferta sportów plażowych (siatkówka, paralotnia, skuter, banan, siedzenie,...). Morze czyste i o tej porze pięknie ciepłe.
WyżywienieDostatek jedzenia, dobra jakość, duży wybór warzyw i owoców. Szczególnie ryż był znakomity, mięsa i ryb było pod dostatkiem (kiedy Rosjanie rzucili się na ladę i wszystko zabrali, to zaraz było uzupełnione). Słodycze: ich typowe "mokre bułeczki" - do nich nie jesteśmy przyzwyczajeni, więc woleliśmy budynie i pianki owocowe. Na barze plażowym było dużo jedzenia i picia, hamburgery według uznania. Nigdzie nie musieliśmy stać w kolejce po napoje, wszystko odbywa się przez automaty, soki były nawet tak słodkie, że musieliśmy je rozcieńczać wodą. Niektórym przeszkadzał brak wyboru herbat (owocowa, zielona, czarna,...), ale nam odpowiadała ich mocna czarna. To samo z kawą, była mocna i dobra. Jedyną wadą widzę małe plastikowe kubeczki, więc trzeba się trochę nachodzić, ale przynajmniej spala się te nabranie kalorie :-).
ZakwaterowanieCzyste i słoneczne pokoje, działająca klimatyzacja. W łazience po prysznicu powstała kałuża (prawdopodobnie cieknąca odpływ lub nieszczelna uszczelka wokół wanny), ale ponieważ dostępne były czyste maty, położyliśmy je tam, a następnie wysuszyliśmy na balkonie, więc nie przeszkadzało nam to w żaden sposób. Na balkonie znajdują się 2 plastikowe krzesła i stolik, wieszak na pranie.
UsługiCo trzeci dzień białe, czyste i nieposzarpane ręczniki i osuszki. Do dyspozycji są 3 baseny, jeden z torem zjeżdżalni i kolejny kryty + brodzik. Jednak nie korzystaliśmy z basenów, ponieważ były chłodniejsze niż morze (ale czyste). Nie wypróbowaliśmy więcej usług hotelu, ale w ofercie są również spa, sauna, sklepy, fryzjer... Kolację czasami braliśmy na tarasie przy jadalni, skąd był widok na morze i miasteczko, po prostu romantycznie.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate