PlażaNa plażę szło się około 400 metrów po brukowanym chodniku. Parasole były wbudowane, a leżaki braliśmy swobodnie z miejsca przechowywania, przy czym było ich wystarczająco dużo. Plaża była dość czysta, w porównaniu z plażami przed okolicznymi hotelami była chyba najlepsza (gdzie indziej dużo morskiej trawy w morzu i na plaży). Łagodne wejście do morza, w miejscu bojek można było jeszcze dosięgnąć dna. Gdyby na plaży był bar All inclusive (którego niestety brakowało), to byłoby bez zarzutu.
WyżywienieMieliśmy All inclusive, więc śniadanie, obiad, przekąska i kolacja w ściśle określonych godzinach. Mimo że oferta potraw była praktycznie zawsze taka sama, na szczęście był duży wybór i można było je zmieniać, dodatkowo nigdy nie zdarzyło się, żeby jakiś rodzaj jedzenia był niedostępny - zawsze od razu uzupełniali, więc każdy mógł coś dostać. Jedzenia było więc dużo - dodatkowo mieli wyśmienite desery, jedynie wybór owoców był mały (tylko 2 rodzaje melona i jabłka). Jeśli chodzi o napoje, kawa, herbata, sok, wino i woda były zawsze dostępne do posiłków w nieograniczonej ilości - słabiej było tylko przy barze, który był otwarty tylko od 10:00 do 22:00 i można było „brać” tylko drinki zgodnie z liczbą osób na pokoju, ponieważ to zapisywali.
ZakwaterowanieMieliśmy pokój dwuosobowy z dostawką, łazienką i balkonem. Łóżka były wygodne, czysto pościelone. Łazienka była ładna, była w niej wanna, toaleta i duże lustro. Pokój nie dało się zamknąć na klucz, ale to chyba normalne - dlatego zamykaliśmy tylko walizkę w pokoju, na wszelki wypadek... ale na szczęście nic się nie zgubiło.
UsługiJeśli chodzi o sprzątanie, było perfekcyjne - codziennie pościelone łóżko, wymienione ręczniki i przetarcie podłogi, po prostu super. Jeśli chodzi o programy animacyjne, w ciągu dnia odbywało się wiele sportowych konkursów, od wodnej koszykówki, przez aqua aerobik aż po petanque, zawsze zgodnie z harmonogramem. Wieczory były trochę monotonne - zawsze zaczynały się tańcami animatorów z starszymi uczestnikami wycieczek, potem było bingo, a następnie godzinny program, który się zmieniał - raz było karaoke, potem występ iluzjonisty, innym razem pokaz fakirów - hotel jest jednak przyzwyczajony głównie do francuskiej klienteli, więc wszystko było po francusku - więc mogliśmy tylko patrzeć, ponieważ nie rozumieliśmy :(
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate