Luksusowy pięciogwiazdkowy hotel, jednak nieodpowiedni na cele wakacyjne ze względu na niewielką ofertę usług świadczonych poza budynkiem hotelu.
PlażaPlaża jest w porządku, piaszczysta, ze stopniowym wejściem do morza, choć z osadami wodorostów, ale to nie stanowiło problemu. Przeszkadzało nam to, że leżaki były wyblakłe i sprane, zamiast porządnych ręczników (hotel 5-gwiazdkowy) i brakowało leżaków na plaży – rano trzeba było je zajmować. Słomiane parasole plażowe z niezbyt starannie wykonanym kołem, bez haczyków na ubrania i torby. Bar na plaży również bez toniku. Przy wyjściu z plaży, obok baru, nie ma możliwości obmycia stóp z piasku (prysznic tylko przed hotelem przy basenach). Na plaży brak możliwości wypożyczenia różnych sportów wodnych.
WyżywienieJedzenie było bardzo kiepskie, głównie niedogotowane ziemniaki, twarda wołowina, a jedyne, co mogłem dostać, to pieczony drób (na sucho). Mogłem polegać jedynie na sałatkach makaronowych i pizzy oraz świeżych warzywach i owocach.
ZakwaterowanieWysokiej jakości, duży pokój (premium) z widokiem na baseny i morze.
UsługiCodzienne sprzątanie pokoi na wysokim poziomie, pomocna i pomocna obsługa (recepcja, bar), choć z niezrozumiałych przyczyn w barze w lobby przygotowywano drinki (gin z tonikiem i mochito), głównie ze sprite'a. Hotel tej klasy nie powinien mieć problemu z zapewnieniem toniku, co udało się zrobić dopiero w ciągu ostatnich dwóch dni. Na terenie hotelu nie ma minimarketu, w którym można by kupić drobne produkty spożywcze i niespożywcze. Brakuje też porządnego baru z przekąskami i menu dań przy basenie lub na plaży w ciągu dnia (zwłaszcza dla wiecznie „głodnej” młodzieży). Ten, który pracował przy basenach, był otwarty tylko od 15:00 do 17:00.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate