Z niecierpliwością czekaliśmy na nasze pierwsze wakacje nad Morzem Bałtyckim i ponieważ był to nasz pierwszy pobyt, zaufaliśmy agentowi podróży, który wybrał dla nas ten hotel na podstawie opinii, ale niestety nie były one dokładne. Byliśmy bardzo rozczarowani. Przed dokonaniem rezerwacji najpierw zapytaliśmy, czy akceptują psy. Mamy małego, starszego chihuahua, który jest przyzwyczajony do podróży. Powiedzieli, że tak, nie udzielając nam żadnych dalszych informacji. Kiedy dotarliśmy po 9,5 godzinach jazdy, korkach i wypadkach, nie zostaliśmy ciepło przywitani podczas zameldowania. Powiedziano nam, że psy nie są dozwolone w restauracji. Oczywiście jest opłata za psy. To nie pierwszy hotel, w którym się zatrzymaliśmy. Restauracje zazwyczaj mają miejsca, w których można usiąść z psem. Powiedziano nam, że musimy wyjść na zewnątrz; nie możemy dostać się schodami ani windą. Spieszyliśmy się na kolację, ponieważ byliśmy głodni po podróży, a kolacja w formie bufetu dobiegała końca. Kazali nam usiąść na zewnątrz, gdzie nie było nikogo. Wiatr nie rozłożył naszego parasola i praktycznie nie było nic do jedzenia, a wszystko było zimne. Kelnerka była bardzo ładną brunetką z tatuażami. Druga blondynka była miła, wręcz arogancka i wcale nie miła, traktowała nas bardzo źle, ale denerwowało nas to, że w restauracji, gdzie było napisane, że psy nie są dozwolone, siedziały i jadły trzy niemieckie pary z trzema psami, goście hotelowi, z którymi się zaprzyjaźniliśmy, i codziennie jeździły windą, jak inni klienci z psami, i to nie pierwszy raz, kiedy byli w tym hotelu!!!! Poszedłem więc do recepcji i zapytałem, czy mogę zjeść śniadanie i kolację na werandzie restauracji, gdzie nie było znaku „Psy nie są dozwolone”. Po kłótni przychylili się do naszej prośby, w przeciwnym razie powinniśmy zadzwonić do agencji, zmienić hotel i odzyskać pieniądze. Czystość nie jest najlepsza. Kiedy przyjechaliśmy, łóżka w pokoju były rozdzielone, a my je zsunęliśmy, a pod łóżkami było mnóstwo kurzu. Nigdy nie uzupełniono nam żelu pod prysznic i szamponu w łazience. Lodówka w pokoju była brudna. Przez pięć nocy pościel zmieniono dopiero ostatniego dnia.