Niestety muszę stwierdzić, że nie byliśmy zbyt zadowoleni z wykupionego pobytu z następujących powodów:
1. Największym problemem był dla nas czas podawania posiłków. Na śniadania mieliśmy przychodzić w godzinach od 9:30 do 10:00, ostatecznie dołączyliśmy do grupy przed nami od 9:00. Ale przede wszystkim nigdy nie spotkałem się ani nie słyszałem, aby półpensjonat składał się ze śniadania i obiadu, zwłaszcza że w opisie wycieczki wyraźnie było napisane, że półpensjonat składa się ze śniadania i kolacji. Na ten posiłek mieliśmy przychodzić w godzinach 14:00 - 17:00, ale gdy przyszliśmy o 16:30, patrzono na nas nieprzyjemnie, dlaczego idziemy tak późno. Podane godziny posiłków uniemożliwiły nam całodniowe wycieczki, które planowaliśmy.
2. W pokojach nie było dostępnego żadnego zestawu plażowego, jak było reklamowane w opisie zakwaterowania. Kiedy pytaliśmy miejscowych, nie wiedzieli, o co chodzi. W końcu musieliśmy sami kupić jakąś osłonę przeciwwiatrową na plażę.
3. Podstawowe naczynia w pokoju składały się z dwóch kubków i łyżeczek, a czajnik elektryczny nie był w pokoju, tylko na korytarzu na stołku, wspólny dla kilku pokoi.
4. Parkowanie było możliwe tylko jeden za drugim po obu stronach budynku. Kiedy ktoś chciał wyjechać samochodem, musiałem cofnąć i zrobić mu miejsce. Kiedy wolałem zostawić samochód na ulicy w ciągu dnia, wieczorem nie miałem już gdzie wjechać z powrotem, dlatego ostatecznie cały tydzień parkowałem na ulicy (w połowie na chodniku).
PlażaPlaże były stosunkowo daleko, ale przynajmniej mieliśmy ruch, a chodzenie pieszo jest zdrowe. Główna plaża była dość zatłoczona, plaża obok miasteczka również, ale im dalej, tym mniej ludzi. Plaże były dość czyste, ale las za nimi był zaśmiecony, mimo że przy niektórych wejściach na plażę były dostępne „TOIki” – ale najwyraźniej było ich za mało, a toalety na głównej plaży były chyba dość drogie.
WyżywieniePomijając godziny podawania, samo jedzenie było dobre i w wystarczającej ilości, choć jako dodatek zawsze były tylko ziemniaki, frytki lub puree ziemniaczane.
ZakwaterowaniePatrz podsumowanie powyżej, dodatkowo pierwszego wieczoru prysznic nie działał, a kiedy rano po naszej prośbie przyszli go naprawić, nie zabrali ze sobą żadnych narzędzi, pytali mnie, czy nie mam noża, a ostatecznie zablokowany przełącznik prysznica na baterii naprawili łyżeczką do herbaty.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate