PlażaLeżaków zawsze wystarczająco, nawet gdy przychodziliśmy później, miejsce było zawsze dostępne, plaża piękna, przeszliśmy się także do klifu po lewej stronie. Dopiero na Kubie poznałam, co to znaczy duże fale, były naprawdę ogromne, na początku pobytu nie dało się za bardzo pływać, ale świetnie się bawiliśmy. Dopiero potem ocean się uspokoił, płytko jest naprawdę daleko, woda sięga mniej więcej do pasa.
WyżywienieDla nas trochę monotonne, zaskoczeniem dla mnie było to, że w ofercie było bardzo mało warzyw i owoców, chociaż zakładałam, że w tak tropikalnym kraju będzie ich pod dostatkiem. Plusem jest to, że nie było żadnych potraw smażonych na oleju, ale również było bardzo mało owoców morza. Pod koniec pobytu nie mieliśmy już co wybierać, zazwyczaj był to plaster mięsa za każdym razem w innym sosie, makaron, ryż....
ZakwaterowanieNa standardowym poziomie, oczywiście najlepsze lata mają już za sobą, zdecydowanie zasługiwałyby na od czasu do czasu jakąś naprawę i remont, ale na wakacje nie jeździmy ze względu na hotel, dla nas wystarczające.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate