Zdeněk Kohn
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Marzec 2020 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Marzec 2020
Wakacje spełniły nasze oczekiwania - chcieliśmy poznać Izrael, jego mieszkańców, przyrodę i historię. Wszystko to zostało spełnione, choć oczywiście tylko w ciągu jednego tygodnia. Pogoda nam dopisała, z wyjątkiem jednego deszczowego dnia, wizyta w Starym Mieście w Jerozolimie była bardzo interesująca. Trzeba powiedzieć, że w Izraelu jest dość drogo i jeśli ktoś jest przyzwyczajony do nieograniczonego dostępu do napojów alkoholowych w ramach all inclusive, będzie miał pecha. Lokalne piwo kosztuje około 200 CZK, kawa 80 CZK, tortilla 300 CZK... Poza tym wszystko w porządku, nie czuliśmy żadnego zagrożenia, chyba dzięki wszechobecnym uzbrojonym osobom. Problemem była tylko podróż powrotna do Czech - nasz lot powrotny został odwołany z powodu koronawirusa. Mam tu małą uwagę - od biura podróży oczekiwałbym wcześniejszej informacji o wspomnianej komplikacji i zapewnienia alternatywnego transportu. W ten sposób musieliśmy wszystko załatwić sami. Nie potrafię sobie wyobrazić, jak poradziliby sobie mniej doświadczeni podróżnicy bez dobrej znajomości angielskiego.
Wakacje spełniły nasze oczekiwania - chcieliśmy poznać Izrael, jego mieszkańców, przyrodę i historię. Wszystko to zostało spełnione, choć oczywiście tylko w ciągu jednego tygodnia. Pogoda nam dopisała, z wyjątkiem jednego deszczowego dnia, wizyta w Starym Mieście w Jerozolimie była bardzo interesująca. Trzeba powiedzieć, że w Izraelu jest dość drogo i jeśli ktoś jest przyzwyczajony do nieograniczonego dostępu do napojów alkoholowych w ramach all inclusive, będzie miał pecha. Lokalne piwo kosztuje około 200 CZK, kawa 80 CZK, tortilla 300 CZK... Poza tym wszystko w porządku, nie czuliśmy żadnego zagrożenia, chyba dzięki wszechobecnym uzbrojonym osobom. Problemem była tylko podróż powrotna do Czech - nasz lot powrotny został odwołany z powodu koronawirusa. Mam tu małą uwagę - od biura podróży oczekiwałbym wcześniejszej informacji o wspomnianej komplikacji i zapewnienia alternatywnego transportu. W ten sposób musieliśmy wszystko załatwić sami. Nie potrafię sobie wyobrazić, jak poradziliby sobie mniej doświadczeni podróżnicy bez dobrej znajomości angielskiego.
Plaża czysta i dostępna, ale kąpiel w Morzu Martwym nie jest niczym wyjątkowym - nie da się w nim pływać, lepiej skorzystać z podgrzewanego basenu z wodą z Morza Martwego bezpośrednio w hotelu. Na spacery też się nie bardzo nadaje, chyba że na 3 km do Ein Bokek.
WyżywienieJedzenie było prawdopodobnie najlepsze, jakie mieliśmy gdziekolwiek - wybór i jakość doskonałe. Drobne ograniczenia wynikające z wymogów koszerności były rekompensowane dużym wyborem dań warzywnych i świeżo przygotowanego mięsa z grilla. Pieczywo również wyśmienite, zwłaszcza chleb - w przeciwieństwie do wszystkich innych krajów, w Izraelu pieką bardzo podobne rodzaje chleba jak w Czechach. Dużo owoców i codzienny wybór serów, dwa razy w tygodniu także sushi.
ZakwaterowanieHotel był w porządku, sprzątanie było wzorowe, wszystko działało, drobne naprawy były załatwiane przez personel na bieżąco.
UsługiUsługi były dobre, personel uprzejmy, może tylko pracownicy na recepcji mogliby być bardziej elastyczni. Uwaga na sobotę - mają szabat i wiele rzeczy działa inaczej lub wcale nie działa.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (5) (1)
