Tomas A.
Zweryfikowana opinia (Invia.cz) Data pobytu: Wrzesień 2026 Dodana Październik 2026
Fergus Beach Club **** – cztery gwiazdki, ale za co?
Czterogwiazdkowy hotel all-inclusive na Majorce, który ma kilka plusów, ale ogólnie rzecz biorąc, nie przekonał nas.
Jedzenie było chyba największym rozczarowaniem. Sałatka z owoców morza z paluszkami surimi i cukinią, z którą można było grać w squasha, dość trafnie opisuje poziom gastronomiczny. Koktajle również przygotowywano z kolorowych mieszanek w plastikowych beczkach, więc zapomnijcie o prawdziwych drinkach.
Hotel i goście: hotel był pełny, głównie rodziny z dziećmi, a znaczną część klientów stanowili Brytyjczycy. Chwilami czuliśmy się, jakbyśmy byli w środku wycieczki brytyjskiej klasy niższej. Doświadczyliśmy nawet interwencji lokalnej policji, choć okoliczności nie są znane.
Otoczenie miało jedną dość nieprzyjemną osobliwość. W miejscach wokół barów i jadalni unosił się zapach przypominający połączenie środka dezynfekującego i wymiocin. Zdecydowanie nic, co mogłoby umilić kolację.
Co się sprawdziło: miła obsługa, pokoje są starsze, ale czyste, a program wieczorny był w porządku. To są rzeczy, których hotelowi nie można odmówić.
Werdykt: Formalnie cztery gwiazdki, ale pod względem kulinarnym i ogólnym wrażenie raczej rozczarowujące. Nie oczekuję luksusu ani restauracji Michelin, ale po czterogwiazdkowym all-inclusive spodziewałbym się lepszego jedzenia, przyjemniejszej atmosfery i odrobiny większej dbałości o całościowe wrażenia.
Czy wróciłbym? Raczej nie. Czysty pokój i miła obsługa to podstawa, a nie powód, by ignorować resztę.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0)










