PlażaPlaża była ładna, niestety sporo wodorostów. Była jednak regularnie sprzątana. Kiedy woda jest spokojna, morze jest pięknie przejrzyste i czyste, a kiedy są fale, piasek jest oczywiście wzburzony.
Początkowo planowaliśmy zapłacić za leżak na plaży (25 EUR/dzień), ale obsługa nas ostrzegła, że nie powinniśmy tego robić. Przede wszystkim żądają wyższej ceny w zależności od nastroju, a przy płatności kartą zazwyczaj pobierają znacznie wyższą opłatę na terminalu. Więc albo leżeliśmy na piasku, albo szliśmy z basenu. Na plaży nie ma toalety ani baru – plaża jest publiczna, nie należy do hotelu.
WyżywienieW porównaniu z hotelami tureckimi, było znacznie słabiej. Menu było skromniejsze, grillowane mięso smakowało dobrze, ale było twarde i spalone. Zawsze jednak wszystkiego było pod dostatkiem i zawsze jedliśmy. Desery były praktycznie takie same, wszystko pływało w miodzie.
ZakwaterowanieNie jesteśmy wymagającymi klientami, pokój służy nam jako miejsce do przechowywania rzeczy i spania. Nie przeszkadza nam, że płytka jest odpryśnięta, a zasłona ma dziurę. Pokój był czysty, regularnie sprzątany – nawet z drobnymi niedociągnięciami (nie dostaliśmy prześcieradła, brakowało ręcznika i papieru toaletowego). Ale przyjęliśmy to z humorem. Klimatyzacja działała na „hasło” (trzeba było trzasnąć drzwiami balkonowymi), inaczej nie dało się jej włączyć. W niektórych pokojach działała normalnie, nawet bez karty.
UsługiW hotelu wszystko było w idealnym porządku, nie musieliśmy niczego rozwiązywać. Jednak, jak zawsze, pojawił się problem z leżakami przy basenie. Rozumiem, że ludzie rzucają na leżaki w drodze na śniadanie, a potem zostają tam cały dzień. Ale rodziny (witamy rodziny ciemnozielonymi ręcznikami), które zajmują leżaki i przychodzą na basen na 10 minut przed obiadem, a potem o wpół do piątej po południu i przez to zajmują leżaki przez cały dzień, to jest problem, który hotel powinien rozwiązać.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate