Po przylocie dowiedziałyśmy się, że w zamówionym hotelu nie ma dla nas miejsca, otrzymałyśmy zastępcze zakwaterowanie w hotelu Palmyra. Sam w sobie jest bardzo przyjemny, bardziej rodzinny, spokojniejszy, ale dalej od morza. Przyjęłyśmy rekompensatę w postaci śniadań, które były doskonałej jakości i różnorodności. Byłam jednak zaskoczona, że na moją zasadniczą prośbę, abyśmy mieszkały w hotelu przy morzu ze względu na wiek i ograniczoną sprawność ruchową mamy, nie zwrócono uwagi. Bardzo nieprzyjemnie zaskoczyła mnie czystość plaży. To prawda, że przyleciałyśmy po burzy, ale przez cały tydzień nie zauważyłam, aby ktoś sprzątał wyrzucone trawy i inne zanieczyszczenia. Większość gości korzystała z leżaków i parasoli wokół hotelowych basenów, a jeśli mam być szczera, wiele osób nie kąpało się w morzu. My znalazłyśmy wejście do morza przy hotelu Mimoza, przy którym jest plażowy „bufet”, jeśli kupiłyśmy coś z oferowanych przekąsek, miałyśmy leżaki z parasolem za darmo, także basen, a tam wejście do morza było według nas najczystsze. Wejście do morza jest bardzo łagodne, odpowiednie dla osób nieumiejących pływać lub dzieci. Po pokonaniu około 5 metrów morze jest już wspaniałe. Odbyłyśmy jedną wycieczkę łodzią na zwiedzanie zatoki z żółwiami Careta. Uważam, że to trochę „oszustwo” dla rodzin z dziećmi, żółwie wynurzają się na powierzchnię tylko na krótki oddech, myślę, że dzieci mają małe szanse, aby je zobaczyć. Potem wycieczka jest bardzo ładnym zwiedzaniem okolicy zatoki, piękne morze, jaskinie i dla niektórych także kąpiel z łodzi. Szkoda, że nie było w ofercie wycieczki do niebieskich jaskiń oraz „greckiego wieczoru”, który jest w sobotę, więc 7-dniowe turnusy (od soboty do soboty) nie mają na to szans. Sama miejscowość wypoczynkowa podobała mi się, tawerny, sklepiki – co dusza zapragnie, ale w porównaniu z niektórymi innymi, które odwiedziłyśmy, jest bardziej przytulna, milsza. Trochę rozczarowało mnie odkrycie, że większość oferowanych ryb jest mrożona, ponieważ w morzu wokół wyspy podobno już nie ma ryb. Jednak na karcie dań mrożone ryby są oznaczone gwiazdką i są smacznie przygotowane. Myślę, że jeśli pojechałabym do Argasi ponownie, to tylko z możliwością wypożyczenia samochodu (to nie jest problem na miejscu), aby odwiedzić ciekawe miejsca w trybie, który mi odpowiada.