Mieliśmy idealną pogodę, morze było cudownie czyste, a krajobraz piękny. Warto pojechać do Laganas, jeśli ktoś chce się bawić, jest tam też piaszczysta plaża, czego nie znajdziemy w Argassi. Ceny nie są tanie, często sięgają 10€. Wyspa jest nastawiona na turystów, można tam znaleźć wszystko. Jedzenie jest smaczne, chociaż szczególnie polecam restaurację Zorbas w Argassi, warto tam iść, choć wieczorem trzeba przyjść wcześnie, bo wszystkie stoliki są zajęte. Warto opłynąć wyspę łodzią lub wynająć motor i objechać wyspę, można przejechać bardzo ładnymi i ekscytującymi serpentynami. Jest dużo obcokrajowców, rzadko spotykamy Greków. Ogólnie byliśmy zadowoleni z wyspy, z wyjątkiem zakwaterowania i animatora, który został nam przydzielony...
PlażaWoda była idealna, pięknie przejrzysta i przyjemnie ciepła. Niestety hotel nie ma plaży, schodzimy po schodach i znajdujemy się na kamienistym odcinku, jeśli się przez niego przebijemy, docieramy do czystego piasku, gdzie jednak znajduje się bardzo przyjemny, drobny piasek.
WyżywienieCodziennie podają to samo, co jest niewystarczające. Jeśli zapłacimy za to fenomenalne doświadczenie gastronomiczne, w zamian otrzymujemy rano 3 (połówek) plasterków taniej szynki, 3 (połówek) plasterków sera, 3 mini tosty, 2 porcje margaryny po 5 g oraz 2 porcje dżemu pomarańczowego lub truskawkowego po 5 g. Powinna być też jakaś odmiana – jednego dnia dostajemy gotowane jajko lub 3 plasterki pomidora albo wafelek.
ZakwaterowanieW hotelu jest recepcja, gdzie zwykle siedzi ponura Pani Kierownik, która wcale nie jest przyjazna ani pomocna, a sprzątaczka też jest bardzo ponura. Pokoje są przeciętne, jest w nich suszarka do włosów, która czasami działa, jest kuchenka elektryczna i podgrzewacz wody oraz lodówka(!!!). Więc nie mogliśmy gotować, na pokaz wstawili coś. Nie mogliśmy nawet umyć naczyń, nie dali żadnej szmatki, a kiedy poszłam do wspomnianej wcześniej kierowniczki, nie była w stanie dać mi żadnej szmatki. Wi-Fi ciągle się rozłącza, nie ma zawsze ciepłej wody. Sprzątanie jest codziennie, choć nasze rzeczy zostały dobrze pomieszane. Hotel jest 10 minut spacerem od miasta, gdzie są restauracje i sklepy. Nasze łóżko się zepsuło (za naprawę chcieli 20€), wymienili zamek i zapłaciliśmy za to, choć działał doskonale, i wszystko to podano jako fakt bez pytania nas, że mamy zapłacić 60€... to nie jest w porządku, zwłaszcza w hotelu, gdzie powinno być ubezpieczenie na takie rzeczy, po pierwsze, a po drugie, jeśli używamy czegoś przez lata, to prawdopodobnie się zepsuje i nie powinno się tego ściągać z gościa i w ten sposób "odnawiać zakwaterowania" (nie dostaliśmy za to rachunku). W hotelu jest też winda, ale pewnie nie odkryję nic nowego mówiąc, że ona też nie działała.
UsługiSą leżaki, które można używać bezpłatnie, oraz dostajemy parasole przeciwsłoneczne. Jest basen, który można uznać za całkiem dobry. Jak już mówiłem, wifi jest słabe, podobnie jak winda.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate