Rezidence Hara Ocena: 3/5 Grecja, Zakynthos
Jan Doležel
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Sierpień 2012 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Wrzesień 2012
Hotel znajduje się w okolicy Laganas, więc nie można liczyć na spokój. Ciągłe najazdy skuterów i quadów nękały nasze uszy zarówno w dzień, jak i w nocy. Mimo że hotel jest otoczony gęstymi drzewami i pięknym ogrodem, które pochłaniają część hałasu. Dla dobrej i niezakłóconej jakości snu polecam zatyczki do uszu - które bardzo się u mnie sprawdziły. Moja dziewczyna nie spała zbyt dobrze i nadrabiała sen na plaży. Główne wejście na plażę, czyli wejście z głównej ulicy, prowadzi prosto do morza. Hordy włoskich i angielskich dziewczyn i chłopaków oblegają wszystkie leżaki i są ściśnięci przy dźwiękach rytmów disco, głowa przy głowie. Przy tym na plaży nie widać dokładnie, ile jest tam ludzi. Ale dla miłośników tłoku z księżniczkami i książętami w najlepszej formie to świetne miejsce. My szliśmy około 30 minut pieszo wzdłuż plaży i dotarliśmy do stosunkowo opustoszałych terenów. Wielu ludzi nie chciało iść tak daleko. Po drodze można zobaczyć gniazdo żółwi, co jest miłe. Woda jest czysta, przepiękna i warto też wypożyczyć motorówkę i opłynąć niedaleki wyspę Maratonisi, wylądować na niej i odwiedzić inne małe plaże z krystalicznie czystą wodą i pięknym otoczeniem. Polecam też skuter lub quada, aby objechać wyspę. Niezapomniane przeżycie - piękne środowisko i sympatyczni ludzie wszędzie. Dodatkowo wszędzie można się dogadać, ponieważ prawie wszystkie pokolenia i warstwy społeczne na wyspie mówią po angielsku.
Hotel znajduje się w okolicy Laganas, więc nie można liczyć na spokój. Ciągłe najazdy skuterów i quadów nękały nasze uszy zarówno w dzień, jak i w nocy. Mimo że hotel jest otoczony gęstymi drzewami i pięknym ogrodem, które pochłaniają część hałasu. Dla dobrej i niezakłóconej jakości snu polecam zatyczki do uszu - które bardzo się u mnie sprawdziły. Moja dziewczyna nie spała zbyt dobrze i nadrabiała sen na plaży. Główne wejście na plażę, czyli wejście z głównej ulicy, prowadzi prosto do morza. Hordy włoskich i angielskich dziewczyn i chłopaków oblegają wszystkie leżaki i są ściśnięci przy dźwiękach rytmów disco, głowa przy głowie. Przy tym na plaży nie widać dokładnie, ile jest tam ludzi. Ale dla miłośników tłoku z księżniczkami i książętami w najlepszej formie to świetne miejsce. My szliśmy około 30 minut pieszo wzdłuż plaży i dotarliśmy do stosunkowo opustoszałych terenów. Wielu ludzi nie chciało iść tak daleko. Po drodze można zobaczyć gniazdo żółwi, co jest miłe. Woda jest czysta, przepiękna i warto też wypożyczyć motorówkę i opłynąć niedaleki wyspę Maratonisi, wylądować na niej i odwiedzić inne małe plaże z krystalicznie czystą wodą i pięknym otoczeniem. Polecam też skuter lub quada, aby objechać wyspę. Niezapomniane przeżycie - piękne środowisko i sympatyczni ludzie wszędzie. Dodatkowo wszędzie można się dogadać, ponieważ prawie wszystkie pokolenia i warstwy społeczne na wyspie mówią po angielsku.
Typowo greckie, brudne i zaniedbane. Nie oczekuj plaż zachodnich z długim dostępem do morza, jak we Włoszech czy Hiszpanii. Jednak po półgodzinnym spacerze po plaży dotrzesz do ładniejszych i mniej zanieczyszczonych plaż - polecam.
Wyżywieniewłasny - supermarket minutę spacerem :)
ZakwaterowanieHara odpowiada klasycznym apartamentom. Wszystko w czystości. ładny balkon, telewizja, klimatyzacja za dopłatą, niczego nie brakowało. Katastrofalne było przebudzenie ostatniego dnia, kiedy cały hotel został okradziony. Złodzieje chodzili po pokojach niczego nieświadomych mieszkańców i ukradli wszystko, co cenne. Nam chyba jako jedynemu pokojowi to się udało uniknąć, być może dlatego, że wstawaliśmy wcześnie na lot i świeciliśmy światłem. Niemniej jednak krzyk pewnej pani, która się obudziła i zobaczyła przy swoim łóżku złodzieja, był co najmniej przerażający.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Jana Hniličková
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Sierpień 2012 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Sierpień 2012
Ogólnie byliśmy zadowoleni. Niestety byliśmy na wakacjach w sezonie, kiedy w mieście jest dużo ludzi, więc miasto było bardzo hałaśliwe aż do rana. Laganas to bardzo popularne miejsce wypoczynkowe wśród nastolatków, więc jeśli szukasz romantyzmu i spokoju, zdecydowanie nie jedź w to miejsce.
Ogólnie byliśmy zadowoleni. Niestety byliśmy na wakacjach w sezonie, kiedy w mieście jest dużo ludzi, więc miasto było bardzo hałaśliwe aż do rana. Laganas to bardzo popularne miejsce wypoczynkowe wśród nastolatków, więc jeśli szukasz romantyzmu i spokoju, zdecydowanie nie jedź w to miejsce.
Po przyjeździe byliśmy bardzo rozczarowani plażą. Plaża jest bardzo hałaśliwa, w wodzie pływają śmieci, a z każdego baru, których jest dosłownie wszędzie, gra bardzo głośna muzyka. Zdecydowanie plaża nie jest miejscem do odpoczynku. Można jednak dojść do bardziej odległej plaży, gdzie nie ma tylu ludzi, ale zajmuje to około 20 minut.
WyżywienieMieliśmy zakwaterowanie bez wyżywienia, ale w okolicy można dostać warzywa i zwykłe rzeczy.
ZakwaterowanieApartament był skromnie urządzony, brakowało podstawowych rzeczy, takich jak otwieracz do konserw czy do wina. Łazienka była mała z jeszcze mniejszym prysznicem. Poza tym pokój był całkiem ładnie urządzony, przyjemny był taras. Przed domem z apartamentami znajduje się miejsce do siedzenia dla większej liczby osób oraz ogród, który chroni apartamenty przed słońcem.
Usługisprzątanie
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
























































































